Ze strachu przed zemstą włamał się do więzienia

Amerykański sąd skazał na 15 lat odsiadki 25-latka za próbę włamania się do więzienia, które trzy dni wcześniej opuścił. Sylvester Jiles tłumaczył, że na wolności obawiał się odwetu ze strony rodziny człowieka, do którego zabójstwa się przyznał.

Mężczyzna spędził wcześniej dwa lata w zakładzie karnym na Florydzie. Kiedy przyznał się do zarzucanego mu czynu, na mocy ugody z sądem mógł opuścić więzienie i otrzymał wyrok w zawieszeniu.

Po dwóch dniach od wyjścia na wolność zwrócił się jednak do władz więzienia, aby przyjęły go z powrotem. Twierdził, że przed jego domem w nocy czekało dwóch mężczyzn w zaparkowanej ciężarówce. Kierownictwo zakładu poradziło mu, żeby złożył zawiadomienie na policji. Sylvester Jiles wybrał jednak inna drogę zapewnienia sobie bezpieczeństwa - nad ranem wspiął się na czterometrowy płot otaczający więzienie i przedostał na jego teren. Tam został złapany przez strażników i przekazany policji.

Sąd zdecydował o tak wysokiej karze, gdyż Jiles miał już wymierzony wyrok w zawieszeniu.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM