Izraelski rząd chce osiedlić 300 tys. Żydów na pustyni. "To atrakcyjny region z sex appelaem"

O planach zagospodarowania pustyni Negew eksperci i władze dyskutowały podczas konferencji w Beer Szewie. Izraelskie władze chcą, aby w ciągu 10 lat osiedliło się tam 300 tysięcy Żydów. Co na to samo zainteresowani?

Pustynia Negew zajmuje około 40 procent powierzchni Izraela. Władze już kilka lat temu postanowiły więc zagospodarować ten teren. Na początku miesiąca zatwierdziły budowę miasta Kasif dla ultraortodoksyjnych Żydów. Ma w nim zamieszkać 50 tysięcy osób. W sumie w ciągu 10 lat władze kraju chcą ściągnąć na południe 300 tysięcy Izraelczyków.

Większość Izraelczyków nie chce mieszkać na pustyni

Prezydent Szymon Peres przekonuje, iż Negew to "atrakcyjny region z sex appealem". Mimo to 64 procent Izraelczyków przeprowadzki nie bierze pod uwagę. Jako powody podają upał, piasek, odległość od rodziny i brak miejsc pracy.

Część izraelskich organizacji broniących praw człowieka uważa, ze rządowe plany dyskryminują 70 tysięcy Beduinów żyjących na pustyni. Większość z nich mieszka w nieuznawanych przez władze wioskach. Oznacza to, że chociaż są obywatelami Izraela, to nie mają dostępu do prądu, wody i innych usług. Władze proponują, aby zamieszkali w miastach, oni jednak nie chcą rezygnować z tradycyjnego życia.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM