"Jestem niewinny, zróbcie testy DNA". Sąd Najwyższy w ostatniej chwili odroczył egzekucję

- Testy DNA udowodnią, że zabił ktoś inny - apelował 47-letni Henry Skinner, skazany na śmierć w Teksasie. Niecałą godzinę przed egzekucją poinformowano, że Sąd Najwyższy przychylił się do apelów i wstrzymał wykonanie kary. W dniu planowanej egzekucji organizacje sprzeciwiające się karze śmierci protestowały. Milczący protest zorganizowano też pod ambasadą USA w Warszawie.

Decyzja zapadła w ostatniej chwili.

Skazany za potrójne morderstwo

W 1995 roku Henry Skinner został uznany winnym morderstwa swojej partnerki 40-letniej Twili Busby i jej dwóch synów: 22-letniego Elwina i 20-letniego Randy'ego.

Do zabójstwa doszło w sylwestrową noc w 1993 roku w Pampa, w Teksasie. Skinner został aresztowany około 3 godzin po morderstwie. Na jego ciele znaleziono ślady krwi dwóch ofiar.

Skinner od chwili zatrzymania utrzymuje, że jest niewinny. Skazany przekonuje, że w chwili, gdy popełniono morderstwo był w domu, jednak był tak pijany, że nie powstrzymał napastnika i - jak twierdzi obrona - fizycznie nie byłby w stanie popełnić tych zbrodni.

Obrońcy oraz skazany sugerują, że mordercą mógł być wujek ofiary. Był na tym samym przyjęciu sylwestrowym i - jak zeznawali później świadkowie - "po alkoholu zachowywał się agresywnie". Mężczyzna zmarł w 1997 roku.

Sąd nie uwierzył w tę wersję. Wyrok: kara śmierci.

Apelacje odrzucane

Skinner od lat ubiega się o przeprowadzenie testów DNA, które - w jego ocenie - mogą świadczyć o tym, że mordercą jest ktoś inny. Jego kolejne apelacje były odrzucane przez sąd. Argumentowano: skazany chce, by analizowano nowy materiał dowodowy. Nie może on więc podważyć tych dowodów, które wpłynęły wyrok. Obrona chce, by pobrano i zbadano materiał genetyczny m.in. z noży znalezionych w okolicach domu.

Obrońcy Skinnera do ostatniej chwili apelowali m.in. do gubernatora Teksasu o odroczenie kary śmierci i przeprowadzenie testów. CNN cytuje fragment 30-stronicowego listu obrońców skazanego do gubernatora Ricka Perry'ego: "Od momentu aresztowania, rankiem 1 stycznia 1994 roku, pan Skinner konsekwentnie utrzymywał, że nie popełnił zbrodni, za które został skazany".

Możliwe, że decyzja o odroczeniu kary zapadnie jeszcze przed egzekucją. Ta planowana jest na godzinę 8 wieczorem czasu lokalnego (około północy czasu polskiego).

Protesty przeciw egzekucji

Dzień przed planowaną egzekucją Skinner spędził kilka godzin ze swoją żoną - Francuzką, Sandrine Ageorges-Skinner. Para pobrała się w 2008 roku. Rzecznik francuskiego ministerstwa spraw zagranicznych, Bernard Valero zaoferował kobiecie wsparcie państwa. Rząd Francji sprzeciwia się bowiem karze śmierci.

Przeciwko egzekucji protestują organizacje broniące praw człowieka m.in. Amnesty International. AI na swoich stronach opisuje dokładnie przypadek Skinnera>>

Demonstracja odbyła się m.in. w Paryżu - dział w niej wzięło kilkadziesiąt osób. Grupa "Horyzont - przeciw karze śmierci" zapowiedziała też milczący protest przeciw karze śmierci pod ambasadą USA w Warszawie. Przyszła na niego m.in. filozof i publicystka Halina Bortnowska, przewodnicząca Rady Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Jeśli dojdzie egzekucji, Henry Skinner będzie 450. osobą straconą w Teksasie od 1977 roku, od kiedy przywrócono tam karę śmierci.

DOSTĘP PREMIUM