Moskwa po zamachach: mieszkańcy omijają centrum, pusto w metrze i na ulicach

- To przedziwne w środku dnia metro jest puste. Jest też bardzo mało samochodów. Ludzie zdecydowali się nie pchać do centrum. To jest ta Moskwa, której nie znam - relacjonował TOK FM korespondent "GW" Wacław Radziwinowicz prosto z Łubianki. Jak poinformował, możliwe że około 15 będzie czynna cała czerwona linia metra. Na tej trasie leży stacja Łubianka.

Zobacz także: Najnowsze zdjęcia z akcji ratunkowej w Moskwie

- To jest ta Moskwa, której nie znam. W centrum jest mało samochodów i bardzo mało ludzi w metrze. W ogóle nie widzę ludzi o kaukaskiej powierzchowności, to jest charakterystyczne bo jak dzieje się coś złego, to tacy ludzie nie wychodzą z domów - relacjonuje Wacław Radziwinowicz. - W mediach co chwilę pojawiają się apele, żeby nie wychodzić z domu. Jest też oczywiście obawa, że nie do dwóch a do trzech razy sztuka - dodał dziennikarz. - Cały czas podjeżdżają karetki. Jak powiedzieli mi ratownicy, jeszcze nie udało się wyciągnąć zwłok na powierzchnię - mówił. - Ci którzy pracują na stacjach metra, gdzieś około 15 uruchomią całą czerwoną linię. Na tej trasie leży stacja Łubianka - mówił w Komentarzach Radia TOK FM.

Zamachy w moskiewskim metrze

Jak relacjonuje Andrzej Sierakowski, dyrektor Polskiego Ośrodka Informacji Turystycznej, centrum Moskwy jest sparaliżowane. - Centrum jest zamknięte, milicja nie wpuszcza samochodów. Jeżdżą tylko karetki, auta techniczne i straż pożarna, słychać syreny - mówił w rozmowie z TOK FM. Jak dodał przy wejściach do metra widać milicjantów, "którzy wybiórczo legitymują ludzi".

Kaukaski ślad

Jak relacjonował w Poranku Radia TOK FM Wacław Radziwinowicz, zamachowcy mieli ze sobą ładunek około 2-2,5 kg trotylu. - To było nafaszerowane, jak to zwykle robią terroryści kaukascy odłamkami metalu - dodał.

Według Radziwinowicza zamach może być na rękę przedstawicielom służb mundurowych. - Prezydent Miedwiediew wziął się za ludzi ze struktur siłowych: wyrzuca ich z pracy bez pardonu, bardzo dużo mówi się o ich korupcji i przestępstwach popełnianych przez ludzi w mundurach. Wyraźnie również trawa kampania przeciwko merowi Moskwy Jurijowi Łużkowowi - mówił korespondent "Gazety Wyborczej".

- To może być na rękę ludziom z resortów siłowych - dodał.

Według ostatnich informacji w wybuchach na stacjach Łubianka i Park Kultury zginęły 38 osoby, około 70. jest rannych.

Zamachy w moskiewskim metrze. Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć galerię:

DOSTĘP PREMIUM