Nie ma informacji o Polakach wśród ofiar zamachów

Polska Ambasada w Moskwie nie ma dotąd żadnych informacji, by wśród ofiar wybuchów w moskiewskim metrze byli Polacy. Radca do spraw prasowych ambasady, Paweł Koć, zastrzegł jednak w wywiadzie dla Informacyjnej Agencji Radiowej, że oficjalne informacje rosyjskich władz na temat eksplozji w metrze wciąż są niepełne.

Służby konsularne pozostają w stałym kontakcie z rosyjskim ministerstwem do spraw sytuacji nadzwyczajnych. Nie ma ono jednak jeszcze list ofiar, gdyż cały czas trwa akcja ratunkowa. Ambasada jest też w kontakcie z polskim MSZ-em.

Paweł Koć dodał, że na razie do Ambasady napływają informacje o skutkach wybuchów i liczbie ofiar.

Do eksplozji, wywołanych przez kobiety- samobójczynie, doszło na dwóch stacjach jednej z głównych linii metra, linii 10, przechodzącej przez centrum. Bomby eksplodowały w pociągach wjeżdżających na stacje. Z napływających informacji wynika, że na stacji "Łubianka" zginęło od 20 do 26 osób, a 17 zostało rannych. W wybuchu na stacji "Park Kultury" zginęło 12 osób, a 15 zostało rannych. Zamachów dokonano w godzinach szczytu: o 7.20 czasu moskiewskiego na stacji "Łubianka" i po 8.30 na stacji "Park Kultury".

Radca ambasady dodał, że akcja ratunkowa w centrum Moskwy powoduje znaczne zakłócenia komunikacji. Trwa ewakuacja ludzi, którzy utknęli w metrze.

Rosyjskie media donoszą, że w sprawie wybuchów wszczęto śledztwo z artykułu, przewidującego sankcje za terroryzm. Media relacjonują też akcję ratunkową.

Zamachy w moskiewskim metrze. Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć galerię:

DOSTĘP PREMIUM