Francuski premier zabrania ministrom korzystać z prywatnych samolotów

Decyzja została podjęta po tym, jak jeden z członków gabinetu wypożyczył prywatny samolot by polecieć na konferencję na Karaibach. Wycieczka kosztowała francuskich podatników ponad 116 tys. euro.

Sekretarz Stanu Alain Joyandet wypożyczył w marcu prywatny samolot, by polecieć na konferencję na karaibskiej wyspie Martynice i wrócić szybko na posiedzenie rządu. Joyandet powiedział dziennikarzom w tym tygodniu, że była to sprawa "wyjątkowa" i że zamierza w przyszłości przykładać większą wagę do wydatków.

Biuro premiera Francois Fillona podało dziś, że wszyscy ministrowie musza latać zwykłymi liniami lotniczymi. Zgodę na ewentualne korzystanie z innego środka transportu musi wyrazić premier, bo w ciężkich czasach "członkowie rządu muszą świecić przykładem".

DOSTĘP PREMIUM