Zwolnieni pracownicy grożą wysadzeniem fabryki. Żądają większych odpraw

50 pracowników francuskiej fabryki Sodimatex grozi wysadzeniem cysterny z benzyną w zakładzie. Pracownicy chcą zaprotestować przeciwko zamknięciu fabryki i wymusić większe odprawy.

Fabryka Sodimatex, położona w miejscowości Crepy-en-Valois na północ od Paryża, produkuje dywaniki do samochodów. Od czwartku zakład okupuje 50 pracowników. Chcą w ten sposób wymusić wyższe odprawy. Przedstawiciel związku zawodowego powiedział, że "zdeterminowani" pracownicy zagrozili, że wysadzą cysternę z 5 tys. litrów benzyny. Świadkowie widzieli też kanistry z benzyną na dachu budynku.

Dziś pracownicy umieścili wokół cysterny koktajle Mołotowa. Władze skierowały na miejsce ponad stu żandarmów i strażaków.

Fabryka zatrudnia 92 pracowników. Jej zamknięcie zostało ogłoszone przed rokiem. Od tego czasu zarząd próbował dojść do porozumienia z pracownikami w sprawie planu socjalnego dla zwalnianych. Negocjacje zakończyły się fiaskiem. Dziś w południe rozpoczęto kolejną rundę rozmów - przy "okrągłym stole" zebrali się przedstawiciele robotników, dyrekcji i prefekt (reprezentujący państwo).

Minister przemysłu Christian Estrosi potępił "niedopuszczalną postawę mniejszości" i wezwał wszystkie strony do wypracowania konsensusu. Minister podkreślił, że władze zdecydowały się wcześniej przeznaczyć 700 tys. euro na kształcenie pracowników po zamknięciu fabryki.

Protestujący domagają się dodatkowych odpraw w wysokości 21 tys. euro na osobę (zarząd oferuje im 15 tys. euro) i dziewięciu miesięcy płatnego urlopu (dyrekcja zgodziła się na cztery).

DOSTĘP PREMIUM