12-latka pozywa nowojorską policję. Za zatrzymanie i kajdanki

12-letnia Alexa Gonzalez i jej matka pozwały nowojorską policję i władze jednej ze szkół, domagając się miliona dolarów za straty moralne po tym, jak dziecko zatrzymali mundurowi. Policjanci wyprowadzili dziewczynkę z jej szkoły w kajdankach, bo rysowała na ławce.

O sprawie pisze "New York Daily News" po rozmowie z Gonzalezami. W pozwie napisano, że policja nadużyła władzy wyprowadzając 12-latkę w kajdankach.

Do zdarzenia doszło w lutym. Dziewczyna napisała na ławce, że kocha swoich przyjaciół, w odpowiedzi na co jej nauczycielka hiszpańskiego zabrała ją do pokoju dyrektora, dokąd wezwano mundurowych.

Z Junior High School 190 w nowojorskiej dzielnicy Queens dziewczynę wyprowadzono na komisariat w kajdankach. - Załamałam się i płakałam cały czas. Mój rysunek można było łatwo usunąć, kajdanki były niepotrzebne - cytuje "NYDN" słowa dziecka.

Następne godziny dziewczyna spędziła na posterunku policji. Została zawieszona w prawach ucznia, a nawet trafiła do sądu rodzinnego, gdzie skazano ją na osiem godzin prac społecznych oraz karny esej.

Policja przyznała, że zatrzymanie i założenie kajdanek było niepotrzebne

DOSTĘP PREMIUM