Karadzić podważa zeznania świadków. 1500 świadków

Radovan Karadzić wezwał Międzynarodowy Trybunał Karny dla b. Jugosławii w Hadze, by z powodów proceduralnych zawiesił postępowanie przeciwko niemu. Proces byłego przywódcy Serbów bośniackich ma być wznowiony 13 kwietnia.

Karadzić podważył decyzję sędziów, którzy zaakceptowali 1500 oświadczeń, zeznań świadków i opinii przeciwko niemu z innych procesów dotyczących wojny w Bośni. Jak napisał we wniosku, jednak nie dano mu szansy na przesłuchanie świadków i zbadanie faktów przed trybunałem.

Według Karadzicia, "dopuszczenie tak bezprecedensowej liczby dowodów z poprzednich procesów z góry zakłada, że są prawdziwe". Według niego narusza to zasadę domniemanej niewinności do tego stopnia, że proces będzie nieuczciwy i jego kontynuacja "naruszy podstawowe prawa oskarżonego".

Karadzić odpowiada w Hadze za zbrodnie ludobójstwa popełnione na Bałkanach w latach 90-tych. Broni się sam i chce mieć więcej czasu na przygotowanie się do obrony. Tydzień temu Izba Apelacyjna trybunału odrzuciła jednak jego prośbę o odroczenia rozprawy do czerwca. Prokuratura ma 300 godzin na przedstawienie dowodów jego winy.

TOK FM PREMIUM