Brytyjska Polonia w żałobie po stracie dwóch prezydentów

Polacy w Wielkiej Brytanii zbierają się w miejscach związanych z życiem Polonii, aby upamiętnić ofiary katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem. - To dzień ogromnej tragedii, w której Polska i polonia straciły dwóch prezydentów: Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i ostatniego Prezydenta na Uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego - mówią emigranci zebrani przed ambasadą RP w Londynie.

KATASTROFA SAMOLOTU PREZYDENTA : Relacja na żywo | Kto był na pokładzie | Zdjęcia z miejsca katastrofy | Księga kondolencyjna | Serwis specjalny

- Osoba prezydenta Kaczorowskiego była bardzo ważną postacią dla Polonii. To statni Prezydent na Uchodźstwie, który miał moralny mandat niepodległej RP, który był depozytantem II Rzeczypospolitej i kontynuatorem niepodległościowej tradycji - podkreśla w rozmowie z Gazeta.pl rzecznik ambasady Robert Szaniawski.

Wielu Polaków zebrało się w Polskim Ośrodku Społeczno-Kulturalnym, gdzie ulokowano księgę kondolencyjną. W niedzielę trafi ona do Ambasady RP, a stamtąd zostanie złożona na ręce Karoliny Kaczorowskiej, wdowy po Prezydencie.

W Londynie, w środowisku polskim panuje atmosfera żałoby. - Prezydent Kaczorowski był bardzo bliski sercu Polaków w Wielkiej Brytanii. Był nie tylko prezydentem, ale również jednym z nas, emigrantów. Był wzorem godnym naśladowania. Dawał nam przykład swoją patriotyczną postawą - mówi Monika Tkaczyk, reprezentująca największą organizację polonijną na Wyspach, Zjednoczenie Polskie.

Ryszard Kaczorowski osiadł w Wielkiej Brytanii po II wojny światowej, wcześniej przechodząc szlak bojowy 2 Korpusu z Armią Polską gen. Andersa, walcząc m.in. pod Monte Cassino. Prezydent uczestniczył czynnie w życiu brytyjskiej Polonii i był częstym gościem w ośrodkach polonijnych w całym kraju.

W ostatniej rozmowie z Gazetą.pl, która miała miejsce podczas wizyty Karola Księcia Walii i Camilli Księżnej Kornwalii w POSK-u, Prezydent Kaczorowski nie krył wzruszenia ze spotkania z przyszłym monarchą. - Następca tronu spotkał się z żywymi świadkami wojennych wydarzeń, którzy stanęli przy boku Wielkiej Brytanii w trudnych chwilach wojny - mówił.

W wypadku samolotu zginął również dziekan Polskiej Misji Katolickiej w Anglii i Wali ks. prałat Bronisław Gostomski, zarazem proboszcz jednej z największych polskich parafii w Londynie - kościoła pw. św. Andrzeja Boboli w dzielnicy Hammersmith.

Utratę duszpasterza komentują parafianie: - To ogromna i nieodżałowana strata - mówi 29-letnia Anita Gołębiowska. - W tej trudnej chwili, w obliczu utraty elity naszego kraju, nasze serca i wzrok kierujemy ku ojczyźnie - dodaje w imieniu własnym i zebranych przed kościołem Polaków.

Wszystkie serwisy informacyjne w Wielkiej Brytanii podały informacje o katastrofie. Oficjalne kondolencje na ręce ambasady RP w Londynie złożyło brytyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Ambasador Barbara Tuge-Erecińska wyraziła swoje wyrazy współczucia wobec wdowy po prezydencie Kaczorowskim.

W ciągu najbliższych dni w polskich kościołach odbędą się nabożeństwa w intencji ofiar i ich rodzin. Udział w nich zapowiadają tysiące polskich wiernych na Wyspach.

Oni zginęli. Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć galerię:

DOSTĘP PREMIUM