Co po żałobie: nowe otwarcie w stosunkach polsko-rosyjskich, czy powrót do napięć i konfliktów?

Przełom w stosunkach polsko-rosyjskich. Bez tego określenia trudno wyobrazić sobie ostatni tydzień. - Obawiam się, że jak się skończy czas smutku znowu do głosu dojdą ludzie, którzy są nastawieni na konflikt z Rosją - mówił w TOK FM Władimir Kirjanow z "Rosyjskiego Kuriera Warszawskiego".

Po katastrofie pod Smoleńskiem media rosyjskie przerwały normalny program, prezydent Miedwiediew wystąpił z orędziem do Polaków a wieczorem na miejscu wypadku był premier Putin. Strona rosyjska wzięła na siebie koszty transportu i pobytu w Moskwie rodzin ofiar katastrofy. Poniedziałek 12 kwietnia był w Rosji dniem żałoby narodowej W Polsce słychać więc tylko pochwały na temat zachowania Rosji.

- Uważam, że inaczej być nie mogło. Nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby on tam nie przyjechał. Tym bardziej, że zginął prezydent sąsiedniego państwa - mówiła w TOK FM o wizycie premiera Putina w Smoleńsku Nijole Druto z litewskiego radia publicznego. Zaskoczenia zachowaniem rosyjskich władz nie było w Niemczech. - Nie byliśmy zaskoczeni, bo wiemy, że politycy i zwykli Rosjanie to ludzie z sercem. Są fajnymi ludźmi, serdecznymi - podkreślał korespondent niemieckich mediów - Sebastian Becker.

Dlaczego zachowanie Rosjan po katastrofie prezydenckiego samolotu miałoby być dla kogokolwiek zaskoczeniem, nie rozumie Władimir Kirjanow z "Rosyjskiego Kuriera Warszawskiego". - Ja od lat 70. przyjeżdżam do Polski i wtedy wszyscy Polacy wiedzieli, że Rosjanie to normalni ludzie. A teraz wszyscy są zadziwieni zachowaniem Rosjan. Rosjanie to absolutnie normalny, dobry naród - mówił w programie "Reszta świata". Zaskoczenie zachowaniem strony rosyjskiej może wynikać - zdaniem dziennikarza - z tego, że "w Polsce kształtował się pogląd, że Rosja to jakiś nieludzki kraj, ciąg dalszy Związku Radzieckiego". - Rosjanie od dawna żyją w innym państwie. To absolutnie normalny, dobry naród - podkreślał dziennikarz.

Kirjanow nie kryje obaw. - Obawiam się, że jak skończy się ten czas smutku znowu do głosu dojdą ludzie, którzy są nastawieni na konflikt z Rosją. Znam takich ludzi, którzy żyją z tego że oblewają błotem Rosję - stwierdził.

9 maja - rosyjscy i polscy żołnierze, ramię w ramię

Przypomnijmy, do udziału w moskiewskich uroczystościach z okazji 65. rocznicy zakończenia II wojny światowej zaproszono polskich żołnierzy. To pierwszy taki wypadek od 1945 roku. Na rocznicowe obchody zaproszono też kombatantów z Polski. Wiadomo już, że w Moskwie pojawi się gen. Wojciech Jaruzelski.

- Będzie defilada. Najpierw pójdą żołnierze rosyjscy a później alianci - na ich czele Polacy. Bo my ramię w ramię szliśmy do Berlina. Polacy mają pełne prawa iść jako zwycięzcy w tej wojnie - mówił Kirjanow.

Na uroczystości w Moskwie zaproszony był prezydent Lech Kaczyński. Nie wiadomo, kto będzie reprezentował nasz kraj podczas rocznicowych obchodów w Moskwie.

Cały świat czeka na informacje z Polski

Goście programu "Reszta świata" podkreślili, że nigdy jeszcze nie było tak dużego zainteresowania tym, co dzieje się w Polsce. - Litwa z dużą uwagą śledzi wszystko, to co się tu dzieje. Jest ogromne współczucie - powiedziała Nijole Druto. Dziennikarka podkreśliła, że jeszcze nigdy nie nadawała tak wielu relacji z Polski, jak podczas ostatnich siedmiu dni.

Jak mówił Sebastian Becker w niemieckich mediach codziennie ukazują się relacje i komentarze dotyczące Polski. Według dziennikarza wydarzenia ostatnich dni można traktować jako przełom "w międzynarodowym traktowaniu Polski". Świadczy o tym, między innymi, liczba przywódców którzy chcą wziąć udział w pogrzebie Marii i Lecha Kaczyńskich.

- Cała Rosja rzuciła się na informacje o Polsce. Praktycznie, co godzinę dzwonią do mnie i pytają, co się dzieje - dodał Władimir Kirjanow.

Relacjonować uroczystości żałobne w Warszawie i krakowski pogrzeb pary prezydenckiej chce ponad trzy tysiące zagranicznych dziennikarzy.

DOSTĘP PREMIUM