Linie lotnicze buntują się przeciwko zakazom lotów

Europejskie organizacje skupiające linie lotnicze i operatorów lotnisk wezwały do natychmiastowego zrewidowania restrykcji ws. lotów na Europą. Uważają, że nie powinno się przedłużać zakazów lotów.

Czytaj relację na żywo z paraliżu lotniczego Europy

Dwa stowarzyszenia skupiające europejskiej linie lotnicze i lotniska kwestionują przedłużenie zakazów lotów. Dowodzą, że próbne loty wykazały, że nie ma już niebezpieczeństwa, żeby pył z wulkanu mógł uszkodzić silniki samolotów.

Kiedy pył wulkaniczny opuści Europę?

Holenderskie linie lotnicze KLM przeprowadziły testy. Wysłały kilka samolotów do Niemiec. Okazało się, że nie było żadnych problemów w czasie lotów. Steven Verhagen, wiceprzewodniczący Holenderskiego Związku Pilotów Lotniczych powiedział: - Według nas, nie ma żadnych powodów, żeby bać się wznowienia lotów.

- W innych częściach świata, nie ma takich daleko idących restrykcji w związku z wybuchem wulkanów - stwierdzili przedstawiciele Europejskiego Stowarzyszenia Przewoźników Lotniczych i Europejskiego Stowarzyszenie Operatorów Portów Lotniczych. Organizacje te skupiają największych przedstawicieli europejskiej branży lotniczej.

Organizacje podkreślają, że restrykcje w lotach są gorsze, niż te po zamachach z 11 września. Powodują, że branża traci 200 mln dolarów dziennie i może spowodować straty dla całej gospodarki.

Kolejne państwa przedłużają zakaz lotów na poniedziałek lub wtorek. Obawiają się bowiem, że chmura pyłu spowoduje katastrofy lotnicze. Właśnie te działania spowodowały bunt branży.

Z powodu chmury pyłu nad Europą wielu światowych przywódców nie przybyło na pogrzeb polskiej pary prezydenckiej. Na pogrzeb w Krakowie nie przybili m.in. Barack Obama, Angela Merkel oraz Nicolas Sarkozy. Prezydent Niemiec Horst Koehler przybył do Polski śmigłowcem, który mógł lecieć poniżej chmury pyłu.

DOSTĘP PREMIUM