Polskie MIGi ochronią przestrzeń powietrzną Litwy, Łotwy i Estonii

Cztery polskie MIGi i około setka żołnierzy: lotników i personelu lotniczego, przejmują ochronę przestrzeni powietrznej nad Litwą, Łotwą i Estonią. To misja Orlik 3 w ramach NATO. Przez 4 miesiące nasze lotnictwo będzie patrolować wschodnie granice państw członkowskich Paktu Północnoatlantyckiego.

Według ppłk. pil. Roberta Kozaka, dowódcy kontyngentu, ta misja niewiele różni się od zadań jakie wykonują piloci w kraju. - Lotnicy będą pełnili dyżury w systemie 24-godzinowym przez siedem dni w tygodniu. W pogotowiu będą zawsze dwa z czterech samolotów MiG-29. Do ich zadań należeć będzie m.in. patrolowanie przestrzeni powietrznej oraz udzielanie pomocy samolotom wojskowym i cywilnym w sytuacjach awaryjnych - wyjaśnia dowódca. Kontyngent stanowią głównie maszyny, sprzęt i żołnierze z 1. Eskadry Lotnictwa taktycznego i 23. Bazy Lotniczej z Mińska Mazowieckiego.

Od 1 maja Polacy przejmą misję od Francuzów, a po czterech miesiącach przekażą ją Belgom. Kontyngenty poszczególnych państw członkowskich NATO zmieniają się regularnie. W piątek przekazano Polakom dowództwo, a pilotom rozkazy. Żołnierze ruszają na misję z końcem kwietnia.

Nasi lotnicy biorą już trzeci raz w tej operacji. Wcześniej polskie MIGi chroniły niebo państw bałtyckich w 2006 i 2008 roku.

Loty patrolowe - w nazewnictwie NATO Air Policing - nad Estonią, Litwą i Łotwą, pełnią rotacyjnie samoloty innych państw Sojuszu, ponieważ państwa bałtyckie nie posiadają lotnictwa bojowego. Loty funkcjonują od 2004r.; miały być rozwiązaniem tymczasowym. W 2007r. zdecydowano o przedłużeniu ich do 2011 r.

DOSTĘP PREMIUM