53-latka zmarła w rosyjskim więzieniu. Lekarze mówili jej by spała na stojąco

Rosyjski prezydent Dmitri Miedwiediew nakazał wszczęcie śledztwa w sprawie śmierci Wiery Trifonowej. Kobiecie odmówiono opieki lekarskiej w więzieniu, mimo, że miała cukrzycę i niewydolność nerek - donosi ?The Guardian?.

Kobieta została aresztowana w grudniu ubiegłego roku pod zarzutem korupcji. Trifonowa odrzucała oskarżenia jako "absurdalne", ale mimo licznych apeli o uwolnienie pozostawała w więzieniu, gdzie w piątek zmarła. Odmówiono jej także opieki lekarskiej.

Miedwiediew powiedział, że śledczym, którzy przyczynili się do jej śmierci, zostaną postawione zarzuty. Trifonowa cierpiała na cukrzycę i niewydolność nerek, była prawie niewidoma i mogła oddychać tylko jednym płucem. Kiedy poskarżyła się na bezdech, lekarze poradzili jej, żeby spała na stojąco.

Rosyjski dziennik "Wiedomosti" opisał więzienną gehennę Trifonowej jako "powolną torturę". Gazeta podkreśliła, że już w momencie aresztowania Trifonowa była tak chora, że musiała korzystać z wózka inwalidzkiego. - Została moją klientką w marcu, gdy ją odwiedziłem jej widzenie wynosiło 10%, a jej płuca były pełne płynu - mówił dziennikowi adwokat Trifonowej, Władimir Żerebionkow.

Trifonowa była przetrzymywana w otoczonym złą sławą moskiewskim więzieniu Matrosskaja Tiszina. W listopadzie ubiegłego roku w tym zakładzie zmarł 37-letni prawnik Siergiej Magnicki. Mężczyzna był przez rok przetrzymywany bez postawienia zarzutów. Władze więzienia odmówiły mu pomocy lekarskiej, mimo, że cierpiał na zator.

Miedwiediew stara się od pewnego czasu zreformować rosyjski system karny, ale jego wysiłki przynoszą minimalne efekty. Ostatnio rosyjski prezydent wydał zalecenie, by oskarżonych o przestępstwa gospodarcze automatycznie zwalniać za kaucją.

DOSTĘP PREMIUM