Republikański senator złapany na oglądaniu porno w pracy

Nikt nie mówi, że posiedzenia Senatu nie są nudne, ale oglądanie w czasie obrad zdjęć porno, to nie jest najlepszy sposób na zabicie czasu. Tak zaczyna relację amerykańska gazeta Sunshine News, która przyłapała republikanina z Florydy Mike'a Benneta na oglądaniu materiałów pornograficznych w czasie posiedzenia Senatu.

Dziennikarze przyłapali senatora Benneta w czasie debaty o ustawie aborcyjnej. - Jestem przeciw tej ustawie, bo pozbawia on kobiet szacunku - słychać w tle Dana Gelberga

W tym momencie reporter Sunshine News filmuje polityka oglądającego nagie zdjęcie.

Gazeta zapytała potem Benneta, dlaczego oglądał fotkę. - To był e-mail od byłej pracownicy administracji sądu - powiedział polityk. - Dyskusja o aborcji mnie nudziła. Otworzyłem pocztę i od razu krzyknąłem: "Cholera, co ja mam na ekranie"! Natychmiast stamtąd wyszedłem - tłumaczył Bennett.

Bronił go także rzecznik Senatu Florydy Jaryn Emhof: - Myślał, że to e-mail, który dotyczy spraw omawianych na posiedzeniu izby. Gdy tylko zdał sobie sprawę, że nie - opuścił stronę.

Sunshine News zauważa, że to nie jedyne pliki jakie przeglądał Bennet. Widać jak senator ogląda także film z psem, który wychodzi z morza i otrząsa się z wody. Dziennikarze nie dowiedzieli się czy ten plik także dotyczył spraw omawianych w Senacie.

DOSTĘP PREMIUM