Regiment eunuchów będzie bronił granic Indii? "Są lojalni i rzetelni"

Moim skromnym zdaniem, jeśli eunuchowie zostaną wcieleni do policji lub sił paramilitarnych, lepiej przysłużą się krajowi - twierdzi Tako Dabi, minister stanu Arunaczal Pradeś, położonego na północnym wschodzie kraju.

Dabi wystosował list do indyjskiego ministra spraw wewnętrznych P. Chidambarama, w którym dzieli się swoim pomysłem na polepszenie obronności kraju. Jego stan Arunaczal Pradeś, graniczy z Chinami.

"Dlaczego nie możemy stworzyć osobnego regimentu eunuchów w naszym kraju?" - zaproponował Dabi. Minister przypomniał też, że za panowania Mogołów eunuchowie często strzegli haremów, a o ich dzielności i waleczności mówiły już indyjskie eposy "Mahabharata" i "Ramayana". "W tych dwóch eposach wspomniana jest ich rzetelność i lojalność" - pisał minister.

Dabi jest znany z kontrowersyjnych wypowiedzi - w marcu bronił policjanta, który spożywał alkohol na służbie, twierdząc, że dzięki temu funkcjonariusz "ma więcej energii".

Indyjscy eunuchowie są dyskryminowani i bardzo trudno jest im znaleźć pracę. Zazwyczaj utrzymują się z żebractwa i prostytucji. Często tez nieproszeni przychodzą na wesela, bo większość Hindusów wierzy, że wyproszenie ich przynosi pecha.

W ubiegłym roku eunuchowie wygrali w Indiach batalię sadową o to, by mogli być określani jako "trzecia płeć" na dokumentach i dowodach tożsamości.

DOSTĘP PREMIUM