Chodorkowski rozpoczął głodówkę

Były szef firmy naftowej Jukos Michaił Chodorkowski rozpoczął głodówkę. Protestuje w ten sposób przeciw przedłużeniu o 3 miesiące pobytu w areszcie. Decyzję sądu uważa za bezprawną.

Gazeta "Kommiersant" informuje, że moskiewski sąd przedłużył areszt w związku z prowadzoną sprawą karną, dotyczacą prania pieniędzy i kradzieży 350 milionów ton ropy. Obrońca Chodorkowskiego oświadczył, że Sąd Najwyższy, wydając wyrok, nie wziął pod uwagę poprawek do kodeksu karnego. Z godnie z nimi, oskarżeni o takie przestępstwa, jak Chodorkowski i Lebiediew, nie powinni być przetrzymywani w areszcie.

Adwokat byłego szefa Jukosu zapowiedział, że jego klient będzie kontynuował protest głodowy, dopóki nie uzyska pewności, iż o sprawie został poinformowany prezydent Dmitrij Miedwiediew. Mecenas dodał, że Chodorkowski jest przekonany, że wyrok sądu był zignorowaniem woli prezydenta Miedwiediewa.

Od stycznia 2009 roku, były szef Jukosu jest więziony w moskiewskim areszcie. Wcześniej, od 2005 roku, odbywał karę pozbawienia wolności w łagrze w Krasnokamieńsku. Michaił Chodorkowski był skazany za oszustwa i malwersacje podatkowe. Teraz postawiono mu zarzuty kradzieży 350 milionów ton ropy i 9,6 miliardów dolarów z blisko 16 miliardów dolarów zysku koncernu Jukos w latach 1999 - 2003. Według Michaiła Chodorkowskiego oraz rosyjskich obrońców praw człowieka, zarzuty mają podłoże polityczne i zostały postawione pod wpływem władz na Kremlu.

Część rosyjskich ekspertów uważa, że kłopoty Chodorkowskiego z prawem są wynikiem wspierania przez niego - swego czasu - opozycji antykremlowskiej.

DOSTĘP PREMIUM