Pielęgniarki dokonujące eutanazji przyznają: Zabijaliśmy bez zgody pacjentów

Prawie połowa belgijskich pielęgniarek asystujących przy wykonywaniu eutanazji przyznaje, że zdarzały się przypadki, gdy pacjenci byli uśmiercani bez wyrażenia zgody - podaje brytyjski ?Daily Mail?, powołując się na raport kanadyjskich lekarzy.

Raport został opublikowany w czasopiśmie Kanadyjskiego Stowarzyszenia Medycznego. Badacze stwierdzili, że jedna piąta belgijskich pielęgniarek asystowała przy "wspomaganym samobójstwie". Prawie połowa z nich (120 na 248 przebadanych) przyznała, że brała udział w "uśmiercaniu bez zgody lub prośby pacjenta".

- Pielęgniarki działały poza prawnymi ograniczeniami swojego zawodu - napisali autorzy raportu. Badacze przyznają, że jest bardzo prawdopodobne, że odsetek pielęgniarek przeprowadzających eutanazję bez zgody chorego może być wyższy. Bardzo prawdopodobne jest, że część sióstr ukryła swój udział w takich praktykach, bo bały się przyznać do łamania prawa. Autorzy zaznaczają jednak, że wiele pielęgniarek mogło działać "zgodnie z życzeniami pacjenta", mimo, że "życzenie śmierci nie było wyrażone wprost".

Eutanazja w Belgii jest legalna, ale podlega ścisłym regulacjom - musi być przeprowadzona przez lekarza i za zgodą pacjenta. "Daily Mail" pisze, że wyniki badań powinny być ostrzeżeniem dla Brytyjczyków, którzy dyskutują nad możliwością wprowadzenia eutanazji.

- Powinniśmy to traktować jak ostrzeżenie - mówił gazecie dr Peter Sanders z organizacji "Care not Kill" - Gdy zalegalizuje się eutanazję na zgodę pacjenta, nieuchronnie nastąpią tez przypadki eutanazji bez zgody - dodał.

Walcząca o zalegalizowanie eutanazji grupa "Dignity in Dying" (pl. "Godne umieranie") twierdzi jednak, że umożliwienie pacjentom dokonania samobójstwa bez udziału lekarza mogłoby być dobrym rozwiązaniem.

Raport w języku angielskim na stronie czasopisma Kanadyjskiego Stowarzyszenia Medycznego

DOSTĘP PREMIUM