Ciało zabitego w Afganistanie kaprala już w drodze do kraju

Rano w polskiej bazie wojskowej Ghazni w Afganistanie pożegnano kaprala Miłosza Górkę, który zginął wczoraj w wyniku wybuchu improwizowanego ładunku wybuchowego.

W uroczystej zbiórce na pasie startowym śmigłowców uczestniczyli i żołnierze polscy, amerykańscy i afgańscy, by wspólnie oddać cześć zmarłemu tragicznie koledze. Za jego duszę modlił się ksiądz kapitan

Rafał Kaproń, kapelan polskiego kontyngentu. "Nie wahał się w służbie dla pokoju w Afganistanie złożyć największej ofiary. Boże, przyjmij go na wieczną służbę" - mówił kapelan.

Chwilę później śmigłowiec Mi-17 z ciałem kaprala na pokładzie wystartował do bazy Bagram. Stamtąd zostanie wkrótce przetransportowane do kraju.

Wczoraj, gdy tylko wiadomość o śmierci żołnierza dotarła do bazy, odprawiono specjalną mszę świętą w intencji poległego żołnierza. Modlono się zarówno za spokój jego duszy jak i siłę dla rodziny w tak trudnych chwilach.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM