Ranni nie wrócą już na misję w Afganistanie

Trójka z ośmiu rannych polskich żołnierzy nie wróci już na misję w Afganistanie. Nie pozwoli na to ich stan zdrowia - dowiedział się reporter TOK FM.

Do ataku doszło w sobotę, gdy Polacy zabezpieczali podczas patrolu Amerykanów. Obok przejeżdżającego z naszymi żołnierzami bojowego Rosomaka eksplodował silny ładunek. Na miejscu zginął kapral Miłosz Górka, który w momencie wybuchu był w wieżyczce transportera. Ośmiu jego kolegów zostało rannych. Trzech z nich jest właśnie w wojskowym szpitalu w bazie Ramstein w Niemczech. Stamtąd przyjadą na leczenie i rehabilitację do kraju. We wtorek do Rammstein trafi także trumna z ciałem zabitego polskiego żołnierza.

W poniedziałek doszło do kolejnego ataku na polski patrol. Tym razem ładunek był nieco słabszy. Na szczęście nikt nie zginął, ale rany odniosło czterech żołnierzy.

DOSTĘP PREMIUM