Berlin: samolot lądował przymusowo i zapalił się po uderzeniu w ziemię [ZDJĘCIA]

Siedem osób zostało rannych podczas przymusowego lądowania zabytkowego samolotu wycieczkowego w Berlinie. Maszyna z 28 osobami na pokładzie zmuszona była do lądowania tuż po starcie z berlińskiego lotniska Schönefeld.

Według relacji niemieckich mediów, samolot wzbił się w powietrze na około 30 metrów, a następnie z nieznanych dotąd przyczyn musiał przymusowo lądować. Pilot posadził maszynę na terenie budowy nowego portu lotniczego BBI.

Mimo, iż po uderzeniu o ziemię samolot się zapalił, nikt nie zginął ani nie doniósł cięższych obrażeń. Wśród siedmiu rannych osób jest cała załoga samolotu - dwóch pilotów i stewardessa. Oprócz nich na pokładzie było 25 pasażerów.

Samolot Douglas DC-3 z 1944 roku regularnie odbywał wycieczki nad Berlinem. Pod koniec lat 40-tych tego typu maszyny uczestniczyły w zaopatrywaniu tak zwanym mostem powietrznym Berlina Zachodniego po wprowadzeniu przez Związek Radziecki blokady miasta w 1948 roku. Alianci dostarczali w ten sposób do zachodniej części Berlina opał, żywność, a także słodycze dla dzieci. Dlatego samoloty te do dziś nazywane są "rodzynkowymi bombowcami".

Półgodzinny lot "rodzynkowym bombowcem" nad Berlinem to atrakcja przyciągająca tłumy turystów. Do października 2008 r. samoloty te startowały z lotniska Tempelhof, a po jego zamknięciu latają z portu lotniczego Schönefeld.

DOSTĘP PREMIUM