Książę Kuwejtu zastrzelony przez wujka

Członek kuwejckiej rodziny królewskiej, książę Sheikh Basel Salem al-Sabah, został zastrzelony w swoim pałacu. Zabójcą był jego wujek, Sheikh Faisal Abdullah al-Sabah. Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia.

Do incydentu doszło w czwartek wieczorem, podczas spotkania w szerszym gronie. Według doniesień pojawiających się w lokalnych mediach 52-letni Sheikh Basel został poproszony przez swojego wujka o chwilę rozmowy w cztery oczy. Krewni udali się na stronę, po chwili pozostali obecni usłyszeli strzały - pisze dziennik "Khaleej Times".

Według naocznego świadka Sheikh Basel został postrzelony zaraz po tym, jak skończył myć ręce. Jego wujek wystrzelił do niego ze służbowego pistoletu, po czym został obezwładniony przez obecnych.

Kuwejckie ministerstwo spraw wewnętrznych odmawia komentarzy. Lekarze potwierdzili, że w ciele zmarłego księcia znaleziono od 5 do 7 kul.

Sheikh Faisal, o 20 lat młodszy od swojego siostrzeńca, służy w wywiadzie wojskowym w randze kapitana. Książę nie chce odpowiadać na żadne pytania śledczych i nie zdradził motywów zabójstwa.

Zmarły Sheikh Basel poruszał się na wózku inwalidzkim. Według "Khaleej Times" był jedną z najbardziej lubianych osób w kuwejckiej rodzinie królewskiej. Jego dziadkiem był poprzedni emir Kuwejtu, Sheikh Sabah Salem al-Sabah, a ojcem były minister obrony i spraw wewnętrznych, Sheikh Salem al-Sabah.

Przyczyną zabójstwa był konflikt dotyczący jacht-klubu?

Lokalne media spekulują na temat przyczyn zabójstwa. Gazety przypominają, że książę Basel był prezesem jacht-klubu. Według dziennika "Al-Rai" tuż przed strzelaniną przewodniczył zebraniu zarządu klubu i nominował do niego nowe osoby. Gazeta pisze, że Sheikh Faisal, dotychczasowy wice-prezes klubu, nie znalazł się w nowym zarządzie.

Kuwejcka rodzina królewska jest w żałobie po nagłej śmierci księcia Basala. Zmarły został pochowany w sobotę.

DOSTĘP PREMIUM