Jest w niewoli już 4 lata. Rodzice zaczynają kolejną kampanię

Izraelczycy wspominają żołnierza Gilada Szalita, którego Hamas od czterech lat trzyma w niewoli w Strefie Gazy. Wielomiesięczne negocjacje w sprawie wymiany tysiąca palestyńskich więźniów na porwanego żołnierza zakończyły się fiaskiem.

Rodzice kaprala, w rocznicę jego porwania, zapowiadają kolejną kampanię. W kilku miastach przeszły manifestacje.

- Rząd zrobił co mógł, ale jest jeszcze miejsce na negocjacje z Palestyńczykami - mówią Izraelczycy. Rodzice żołnierza od wielu miesięcy prowadzą intensywną kampanię wzywającą rząd do nasilenia działań, które doprowadzą do uwolnienia ich syna. W niedzielę rozpoczną marsz do Jerozolimy, który zakończą rozbiciem namiotu przed domem premiera Netanjahu. Ojciec Noam Szalit zapowiedział, że będzie w nim mieszkał do czasu aż jego syn odzyska wolność. Nie pozwoli, aby kolejny rok negocjacji z Hamasem zakończył się bez rezultatu.

Organizacja Human Rights Watch w rocznicę porwania kaprala oświadczyła, że Hamas łamie międzynarodowe prawo zabraniając rodzinie i pracownikom Czerwonego Krzyża kontaktować się z więźniem. Wezwała tę radykalną organizację do zmiany praktyk. Hamas poinformował, że w sprawie Gilada Szalita na razie nic się nie zmieniło.

DOSTĘP PREMIUM