Materiały z procesu pedofila-zabójcy Marca Dutroux w belgijskiej kurii

Prawie 10 godzin trwało przesłuchanie byłego prymasa Belgii w związku ze śledztwem dotyczącym wykorzystywania seksualnego dzieci przez księży. Kardynał Godfried Danneels był też zapewne pytany o nowe, zaskakujące doniesienia. Flamandzki dziennik "Het Laaste Nieuws" napisał, że belgijska policja znalazła w kurii arcybiskupiej tajne dokumenty ze śledztwa w sprawie pedofila-mordercy Marca Dutroux.

Po przesłuchaniu były prymas Belgii nie chciał rozmawiać z dziennikarzami. Nie skomentował więc do tej pory publicznie zarzutów o tuszowaniu pedofilii w belgijskim kościele. Rzecznik prokuratury poinformował, że nazwisko Godfrieda Danneelsa pojawia się w co najmniej 50. dokumentach, z których wynika, że były prymas Belgii wiedział o przypadkach seksualnego wykorzystywania dzieci przez księży i nie reagował.

Były szef komisji kościelnej, która zajmowała się aferą pedofilską powiedział, że kardynał był zaszokowany całą sytuacją.

Do tego dochodzą jeszcze kolejne doniesienia - podczas rewizji, którą policja przeprowadziła w kurii arcybiskupiej znaleziono dokumenty ze śledztwa w sprawie pedofila-mordercy Marca Dutroux, w tym zdjęcia z ekshumacji zwłok dwóch dziewczynek, ofiar wielokrotnego mordercy. Zasadne jest więc pytanie, jak znalazły się w kurii arcybiskupiej i dlaczego były tam przechowywane.

Dokumenty zostały zarekwirowane podczas niespodziewanej akcji belgijskiej policji przed dwoma tygodniami, która wywołała wiele kontrowersji. Zaprotestował między innymi papież Benedykt XVI, a specjalna komisja kościelna badająca przypadki pedofilii podała się zbiorowo do dymisji.

DOSTĘP PREMIUM