Władze straciły szefa lokalnego wymiaru sprawiedliwości największej aglomeracji Chin

Wen Qiang, były szef lokalnego wymiaru sprawiedliwości i były szef policji w Chongqingu (32 mln mieszkańców) to najwyższy urzędnik państwowy skazany w Chinach na karę śmierci za korupcję. Mężczyzna został stracony dziś rano za wspieranie gangsterów, od których miał dostać prawie 2 mln dolarów łapówki.

Gigantyczny proces mafii w Chongqingu zakończył się jesienią ubiegłego roku. Gangsterzy zostali uznani winnych wyłudzania haraczy, morderstw i pobicia. Skazani usłyszeli sześć wyroków śmierci, trzy kolejne w zawieszeniu oraz dziesiątki wieloletnich kar więzienia.

Oprócz gangsterów na kary więzienia zostali skazani także urzędnicy państwowi, policjanci i biznesmeni z Chongqing. Na 18 lat więzienia została skazana m.in. siostrzenica Wena, która prowadziła w aglomeracji nielegalne kasyna.

W sumie w trakcie śledztwa za kratki trafiło ponad 1,5 tys. osób, w tym 14 wysokich rangą policjantów i przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości.

Oficjalne agencje nie podają w jaki sposób został stracony Wen. W maju były szef policji przegrał apelację po tym, jak sąd uznał, że dowody przeciwko niemu są mocne.

Według szacunków Amnesty International, w Chinach rocznie wykonuje się tysiące egzekucji. Ich dokładna liczba nie jest znana, bowiem chińskie władze nie informują o tym kogo i gdzie stracono.

Procesy gangsterów oraz urzędników z Chongqingu cieszyły się wielką popularnością wśród Chińczyków. Dzięki nim sławę zyskał Bo Xilai, szef Komunistycznej Partii Chin w Chongqingu, który rozpoczął akcję rozbijania mafii. Eksperci zgodnie oceniają, że Bo Xilai ma wielkie ambicje polityczne, a zaangażowanie się w walce z korupcją ma mu pomóc w karierze.

DOSTĘP PREMIUM