Kolejne ciała pomordowanych wracają do Srebrenicy [ZDJĘCIA]

Z zakładu pogrzebowego w Visoko, 30 kilometrów od Sarajewa około godziny 11:00 wyruszył konwój do Srebrenicy ze szczątkami niedawno zidentyfikowanych 775 ofiar masakry. Zatrzymał się w centrum Sarajewa przed budynkiem, w którym urzędują prezydenci Bośni i Hercegowiny. Tam kilka tysięcy osób oddało im hołd.

To była niezwykle poruszająca uroczystość. Na chwilę przed przyjazdem ciężarówek na rozgrzany asfalt wylano wodę różaną - relacjonuje reporter TOK FM Łukasz Konarski. Tak muzułmanie żegnają zmarłych, ale to również przypomnienie, że przed śmiercią ci ludzie cierpieli z braku wody w potwornym upale. Gdy konwój eskortowany przez bośniacką policję stanął przed budynkiem prezydentury kilkaset kobiet: matek, sióstr i córek pomordowanych z płaczem rzuciło się na ciężarówki. Pięściami uderzały w plandekę, za którą znajdowały się szczątki ich bliskich.

Ciężarówki ozdobiono kwiatami, białymi i czerwonymi różami, po czym ruszyły w stronę Srebrenicy. Ciała ofiar masakry będą pochowane w niedzielę.

W lipcu 1995 roku oddziały serbskiej armii dowodzonej przez generała Ratko Mladicia otoczyły Srebrenicę, która była "strefą bezpieczeństwa" ONZ i w której schroniło się około 30 tysięcy muzułmanów. Kobiety i dzieci oddzielono od mężczyzn i przewieziono autokarami do Tuzli. Następnie Serbowie rozpoczęli masowe egzekucje muzułmańskich mężczyzn, które trwały kilka tygodni. Do tej pory udało się zidentyfikować ponad sześć tysięcy ofiar masakry w Srebrenicy. Według nieoficjalnych informacji generał Ratko Mladić ukrywa się w Serbii.

DOSTĘP PREMIUM