Mel Gibson groził swojej partnerce. Ujawnili taśmy z rasistowskimi obelgami

Amerykański serwis RadarOnline.com ujawnił nagrania z rozmów telefonicznych, w których Mel Gibson groził swojej byłej partnerce i używał wobec niej obelg. W trakcie telefonicznej awantury aktor rzucał też rasistowskimi epitetami.

Fragmenty rozmowy Gibsona ze swoja byłą partnerką Oksaną Grigoriewą od kilku dni były cytowane przez amerykańskie portale internetowe. Serwis RadarOnline.com jako pierwszy ujawnił całe nagranie z awantury gwiazdora z byłą kochanką. W trakcie dwuminutowej rozmowy aktor ma pretensje do partnerki o zbyt wyzywający wygląd. Zarzuca jej, że zrobiła sobie operację powiększania piersi. - One wyglądają głupio. Zatrzymaj je jeśli chcesz, ale wyglądasz z nimi jak tania dziwka z Las Vegas - mówi gwiazdor. Robi też wymówki, że Grigoriewa ubiera się prowokacyjnie.

Zdenerwowany Gibson rzuca coraz cięższe obelgi. Używa też rasistowskich epitetów. - Wyglądasz jak spocona świnia. Jeśli zgwałci cię banda czarnuchów to będzie twoja wina. Sama to prowokujesz".

Grigoriewa twierdzi, że nagrała rozmowę ponieważ obawiała się o swoje bezpieczeństwo. Aktor miał wielokrotnie grozić, że zrobi jej krzywdę. Nie wiadomo, kiedy oraz w jakim kontekście nagranie zostało wykonane. Początkowo para rozmawiała o karmieniu piersią ich wspólnej, 8-miesięcznej córki. Pod koniec rozmowy aktor krzyczy, że ma dosyć swojej partnerki i chce zakończyć ich związek.

Ujawnione taśmy to kolejny skandal z udziałem Gibsona. W 2006 r. wyszło na jaw, że aktor po aresztowaniu za jazdę po pijanemu używał pod adresem policjantów antysemickich i seksistowskich obelg. Sprawę ujawnił plotkarski portal TMZ.com.

To koniec kariery?

David Perel, szef serwisu RadarOnline.com zapowiada, że wkrótce pojawią się kolejne nagrania z udziałem gwiazdora. - Przesłuchaliśmy sporo taśm, na których pojawia się głos Mela Gibsona - mówi Perel. Nie ujawnia, w jaki sposób jego serwis wszedł w posiadanie nagrań. Zaprzecza, że portal zapłacił za ich dostarczenie. Twierdzi też, że nie otrzymał ich od Oksany Grigoriewej.

Czy ujawnienie nagrań może oznaczać koniec aktorskiej kariery Gibsona? Dziennik "Los Angeles Times" poinformował, że reprezentujący aktora agenci z firmy William Morris Endeavor Entertainment zerwali z nim współpracę. W 2006 r. po wybuchu antysemickiego skandalu wpływowy agent Ari Emanuel jako jedyny zdecydował się na współpracę z kontrowersyjnym aktorem. Emanuel, partner w firmie Endeavor Entertainment to brat Rahma Emanuela, szefa sztabu Białego Domu. Bracia Emanuel pochodzą z rodziny ortodoksyjnych Żydów. Gibsonowi tym czasem zdarzały się wypowiedzi, w których negował Holocaust.

Wielu producentów w rozmowie z "Los Angeles Times" sugeruje, że aktor może mieć problemy z powrotem do branży filmowej. Sugerują, że po zarzutach o stosowanie przemocy domowej mało kto zdecyduje się na współpracę z tak kontrowersyjną gwiazdą.

DOSTĘP PREMIUM