''Decyzje ws. śledztwa katyńskiego to próba tuszowania błędów Miedwiediewa''

- Czy Miedwiediewowi uda się zrzucić z siebie odpowiedzialność, którą ponosi za decyzje ws. śledztwa katyńskiego z 2004 roku? Widzimy, że to robi w tej sprawie - mówił w TOK FM prof. Włodzimierz Marciniak, sowietolog. Rosyjska organizacja Memoriał, Polska i Rodziny Katyńskie od wielu lat walczyły o odtajnienie dokumentów ze śledztwa katyńskiego z lat 1990-2004. Dziś okazało się, że nie wiadomo, kto je utajnił i czy... w ogóle są tajne.

- Od 2005 roku Główna Prokuratura Wojskowa zapewniała, że nie może nic zrobić, ponieważ te materiały zostały utajnione przez działającą przy prezydencie Międzyresortową Komisję ds. Ochrony Tajemnicy Państwowej - mówił w TOK FM Wacław Radziwinowicz, korespondent "Gazety Wyborczej" w Rosji.

"Ważne jest postępowanie przed Europejskim Trybunałem"

- Dzisiaj odbyła się kolejna rozprawa i na tę rozprawę Komisja przysłała pismo, w którym zapewniła, że oni niczego nie utajniali.

Według sowietologa prof. Włodzimierza Marciniaka, dla nas postępowanie przed rosyjskimi sądami nie jest najważniejsze. - Z naszego punktu widzenia ważne są losy postępowania przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, prawdopodobnie w tej sprawie rozprawa odbędzie się po wakacjach, pewnie we wrześniu - powiedział w TOK FM prof. Marciniak z Polsko-Rosyjskiej Grupie ds. Trudnych.

- Strona rosyjska zdaje sobie sprawę, że popełniła bardzo poważny błąd w 2004 roku, podejmując decyzję o umorzeniu śledztwa i utajnieniu materiałów, że to naraża w tej chwili państwo rosyjskie na spektakularną porażkę przed Trybunałem - dodał.

Spektakularną dlatego, że zdaniem Marciniaka, będzie dotyczyła przestrzegania praw człowieka w Rosji dzisiaj. - Rozprawa nie będzie przecież dotyczyła bezpośrednio zbrodni katyńskiej - mówił.

- W tej chwili w Rosji mamy do czynienia z przerzucaniem się odpowiedzialnością za porażkę, do której może dojść we wrześniu tego roku. Przypomnijmy, że w 2004 roku pracami Międzyresortowej Komisji ds. Tajemnicy Państwowej kierował szef administracji ówczesnego prezydenta - Dmitrij Miedwiediew.

"Ważne są tylko i wyłącznie decyzje prokuratury"

- Dylemat w sporze prokuratura-komisja jest taki: który policjant ma rację? Zły czy dobry? - mówił prof. Marciniak.

- Decyzje podejmowane w 2004 roku przez Międzyresortową Komisję nie są decyzjami w sensie formalno-prawnym. Z punktu widzenia procesu karnego istotne są tylko i wyłącznie decyzje prokuratury i ona w sensie prawnym ponosi za nie odpowiedzialność. Decyzje Komisji są decyzjami politycznymi i nie bardzo wyobrażam sobie sytuację, żeby tak dziwny organ przyznał się, że podejmował w tej kwestii decyzję, bo oznaczałoby to, że łamał prawo - dodał.

Czy to automatycznie oznacza postęp w kwestii katyńskiej? - Niekoniecznie - komentował prof. Marciniak. - Na razie widzimy tylko to, że politycy rosyjscy próbują zrzucić z siebie odpowiedzialność za swoje własne błędy.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM