Francja: policja zabiła złodzieja. Wściekły tłum zdemolował miasto

We francuskim Grenoble doszło do nocnych zamieszek wywołanych zabiciem przez policję muzułmanina, który próbował okraść kasyno. Podpalono pięćdziesiąt samochodów, zdemolowano wiele sklepów. W trakcie rozruchów z tłumu padły strzały w kierunku policji.

Zamieszki wybuchły po odprawieniu przez imama modlitwy muzułmańskiej za zmarłych. 27-letni złodziej, którego śmierć dobę wcześniej stała się powodem rozruchów, był już trzykrotnie skazywany za napady z bronią w ręku. Zginął w czasie próby ucieczki, gdy wraz ze wspólnikiem otworzył ogień do ścigającej ich policji.

W ostatnim czasie departament Isere, w którym leży Grenoble jest widownią wyjątkowo brutalnych aktów przemocy połączonych z okrucieństwem wobec ofiar, kradzieży oraz porwań. W biały dzień, w śródmieściu Grenoble dochodzi do strzelanin między rywalizującymi ze sobą gangami.

"Przywrócimy porządek publiczny i autorytet państwa"

Brice Hortefeux, minister spraw wewnętrznych, odwiedził znajdującą się w Grenoble dzielnicę Villeneuve, w której kilka godzin wcześniej 30-osobowa banda strzelała do policjantów. Hortefeux potwierdził podczas konferencji prasowej, że celem ataku było "zabicie funkcjonariuszy policji", i zapowiedział natychmiastową reakcję - wysłanie na miejsce dodatkowych sił policji. - Przywrócimy porządek publiczny i autorytet państwa - zapewnił Brice Hortefeux.

Minister spraw wewnętrznych dodał, że policja będzie wyposażona w helikopter obserwacyjny. Hortefeux zapowiedział również wysłanie do Villeneuve kontrolerów podatkowych, aby sprawdzili miejscowych przedsiębiorców, podejrzewanych o nielegalne interesy.

DOSTĘP PREMIUM