Francja: Atak Romów na posterunek żandarmerii

W pobliżu Blois we Francji Romowie zaatakowali posterunek żandarmerii. Chcieli w ten sposób zaprotestować przeciwko zastrzeleniu przez żandarmów młodego człowieka.

Do zajścia doszło w liczącym trzy i pół tysiąca mieszkańców miasteczku St. Aignan a pobliżu Blois. Około pięćdziesięciu Romów, uzbrojonych w siekiery i metalowe pręty, zaatakowało miejscowy posterunek żandarmerii. Napastnicy spalili trzy samochody, zniszczyli sygnalizację świetlną, ścięli też kilka drzew rosnących w pobliżu.

Centrum miasteczka zostało otoczone kordonem policji. Przedstawiciel miejscowej żandarmerii poprzestał na stwierdzeniu, iż sytuacja w St. Aignan "jest bardzo napięta", odmówił jednak podania szczegółów. Przyczyną ataku ze strony Romów było zastrzelenie przez żandarmów młodego człowieka, który usiłował uciec przed policją. Po długim pościgu próbował samochodem staranować zaporę ustawioną przez żandarmów. Jego ciało znaleziono kilkadziesiąt kilometrów od miejsca wydarzenia, porzucone w pobliżu dużego obozu Romów.

Szczegóły sprawy nie są na razie znane. Policja i prokuratura wszczęły dochodzenie. Do St. Aignan skierowano wojsko w sile 300 żołnierzy.

DOSTĘP PREMIUM