Niemcom w Afganistanie brakuje wszystkiego: od uzbrojenia do łóżek

- Stan wyposażenia niemieckich żołnierzy w Afganistanie to dramat - bije na alarm pełnomocnik niemieckiego Bundestagu ds. sił zbrojnych, Hellmut Königshaus.

Zdaniem pełnomocnika, żołnierzom na misji w Afganistanie brakuje praktycznie wszystkiego - od uzbrojenia po łóżka polowe. Königshaus twierdzi że Bundeswehra ma za mało wozów bojowych i amunicji. W koszarach brakuje mebli i łóżek. Pełnomocnik krytykuje też wyżywienie żołnierzy, którzy - jak mówi - całymi tygodniami muszą jeść takie same posiłki.

- To wszystko działa demotywująco na morale armii - ostrzegł Hellmut Königshaus w rozmowie z dziennikiem "Sächsische Zeitung". Winą za ten katastrofalny stan rzeczy obarczył niemiecką biurokrację. Wiele przepisów nie odpowiada bowiem sytuacji zagrożenia militarnego, w której znajdują się niemieccy żołnierze w Afganistanie.

Niemcy nie mogą na przykład używać wozów medycznych opartych na konstrukcji transporterów opancerzonych "Dingo", ponieważ - w myśl niemieckich norm - jego wnętrze jest za niskie, aby mogli w nim pracować lekarze. Tymczasem, jak wskazuje Königshaus, z takich wozów z powodzeniem korzystają inne armie uczestniczące w misji w Afganistanie.

DOSTĘP PREMIUM