Zatruli tysiące ludzi. Po czterech latach odpowiedzieli przed sądem

Holenderski sąd uznał, że Trafigura, międzynarodowa firma handlująca ropą jest winna nielegalnemu wywozowi toksycznych odpadów do Afryki. Doprowadziło to do zatrucia prawie 100 000 i śmierci 17 mieszkańców Wybrzeża Kości Słoniowej. Trafigura od czterech lat nie przyznaje się do winy i stara się zatuszować całą sprawę.

To pierwsza decyzja sądowa w sprawie, która toczy się już od czterech lat. Sędziowie w Amsterdamie zdecydowali, że szwajcarska firma Trafigura złamała prawo wywożąc toksyczne substancje do Wybrzeża Kości Słoniowej. Informacja o pochodzeniu i składzie ładunku została zatajona, kiedy statek dokował w holenderskim porcie w 2006 roku. Firma ma zapłacić milion dolarów grzywny.

Trafigura utrzymuje, że powodem zanieczyszczenia morza nie były nielegalne chemikalia, ale woda zużyta na mycie silnika w porcie. Holenderskie śledztwo wykazało jednak, że firma transportowała z Europy ponad 500 ton benzyny i płynów zawierających wodorotlenek sody i siarkowodór. Substancje toksyczne spowodowały hospitalizację około 100 000 mieszkańców Wybrzeża Kości Słoniowej: 17 z nich zmarło, reszta skarżyła się na różne dolegliwości, zaczynając od bólów głowy, a kończąc na poważnych skażeniach skóry i płuc.

198 milionów dolarów za milczenie

Firma twierdzi, że nie zatruła wód morza świadomie i że nie jest winna katastrofie. Pomimo tego zapłaciła rządowi Wybrzeża Kości Słoniowej198 milionów dolarów za oczyszczenie terenu i za milczenie - władze nie zdecydowały się wnieść żadnego oskarżenia do sądu. Na skutek protestów po tej decyzji, rząd musiał ustąpić, a po zakończeniu śledztwa holenderskiego sprawa rozpoczęła się na nowo.

W 2009 roku Trafigura zdecydowała się również wypłacić odszkodowania dla osób, które ucierpiały przez skażenie toksycznymi płynami. Wypłaciła na ten cen 46 milionów dolarów.

Cenzura The Guardian

Trafigura odpowiedziała za swoje czyny po raz pierwszy od czasu, kiedy w porcie w Abidżanie odkryto trujące płyny. Przez cztery lata starała się ukryć swoją winę. Pozywała do sądu i cenzurowała m.in. telewizję BBC i Norwegian Broadcasting Corporation. Zmieniała również informacje na swój temat na stronie Wikipedii. W 2009 roku wywalczyła w sądzie zakaz publikowania przez gazetę The Guardian zawartości raportu, w którym wymienione były dokładnie wszystkie substancje wywożone do Afryki. Nie wolno im było również pisać o istnieniu całej sprawy i o przebiegu rozprawy w sądzie. Redaktorzy gazety zaoponowali, że godzi to wolność dziennikarskiej wypowiedzi. Szczegóły szybko zainteresowały opinię publiczną, a przecieki ze sprawy zaczęły krążyć po Internecie. Władze Trafigury, obawiając się skandalu i zbyt dużego rozgłosu, zgodziły się na ujawnienie w prasie podstawowych informacji o całej sprawie.

DOSTĘP PREMIUM