Tragedia na Love Parade. Plac mógł pomieścić 250 tys. Wpuścili sześć razy więcej

Niemieckie media obarczają organizatorów Love Parade w Duisburgu, odpowiedzialnością za wczorajszą tragedię. Podczas największej imprezy techno na świecie zginęło 19 osób, a ponad 340 odniosło obrażenia.

Zobacz także : Dzień po tragedii. [ZDJĘCIA] | Plac mógł pomieścić 250 tys. Wpuścili sześć razy więcej | Nie przerwano festiwalu techno

Do tragedii doszło podczas wybuchu masowej paniki w tunelu prowadzącym do głównego wejścia na teren festiwalu. 19 osób zostało stratowanych, kiedy tysiące ludzi chciało dostać się na Love Parade, a z drugiej strony - wielu próbowało wydostać się z i tak przepełnionego placu przed główną sceną.

Uczestnicy Love Parade: O tragedii dowiedzieliśmy się z mediów

Media zgodnie twierdzą, że impreza była źle przygotowana. Główny plac przed dawnym dworcem kolejowym mógł pomieścić 250 tysięcy osób. Pojawiło się na nim sześciokrotnie więcej uczestników. Zdaniem mediów, błędem było również wyznaczenie tylko jednego wejścia, w dodatku przez tunel, z którego nie było ucieczki.

"Der Spiegel" przypomina, że organizację Love Parade w Duisburgu poprzedziła debata na temat bezpieczeństwa jej uczestników. Krytyczne głosy zostały zignorowane - pisze tygodnik. Tymczasem burmistrz Duisburga Adolf Sauerland uważa, że zabezpieczenie imprezy było właściwe, a tragedię spowodowały, jak powiedział, "indywidualne błędy". Media przypominają, że przed rokiem Love Parade, która miała odbyć się w Bochum, została odwołana między innymi ze względu na bezpieczeństwo uczestników.

DOSTĘP PREMIUM