Współcześni Bonnie i Clyde wpadli w ręce policji

Uciekinier z więzienia i jego wspólniczka a prywatnie narzeczona zostali złapani przez policję w Arizonie. Pościg za parą przestępców trwał od tygodni. Przestępca podejrzewany i zabójstwo i jego partnerka zyskali sobie przydomek "współczesnych Bonnie i Clyde'a".

Podejrzany o morderstwo John McCluskey i jego narzeczona Casslyn Welch zostali zatrzymani w Arizonie.

Zbiegów udało się ująć dzięki pomocy leśników, którzy zauważyli parę i przekazali informację policji. - Potwierdzamy, że zatrzymane osoby to poszukiwani przestępcy - powiedział Richard Guinn z biura szeryfa w hrabstwie Apache. Ujęcie przestępców poszło sprawnie. Funkcjonariusze dogonili uciekających zbiegów, rzucili ich na ziemię i skuli kajdankami. Grupa funkcjonariuszy federalnych oraz lokalnych przedstawicieli prawa przeszukali domek kempingowy, w którym ukrywała się para. Znaleźli w nim dwa pistolety.

John McCluskey był jednym z trzech zbiegów, którzy uciekli z prywatnego więzienia w miejscowości Kingman. W ucieczce pomagała Casslyn Welch, narzeczona a jednocześnie kuzynka przestępcy. Kobieta przecięła metalowy płot wokół więziennego baraku. Pozostali dwaj zbiedzy zostali wcześniej ujęci w Kolorado i Wyoming.

McCluskey odsiadywał wyrok 15 lat więzienia za zabójstwo i nielegalne posiadanie broni. Jego dwaj współtowarzysze ucieczki byli podejrzani o zabicie małżeństwa z Oklahomy. Spalone ciała zamordowanej pary znaleziono na kempingu w Nowym Meksyku.

Więzienie, z którego uciekli przestępcy było krytykowane za źle działający system alarmowy oraz i zbyt małą liczbę strażników.

Nowi Bonnie i Clyde

Poszukiwana para zyskała sławę w całych Stanach Zjednoczonych. Media porównywały ich do legendarnych bandytów znanych jako Bonnie i Clyde. Sami przestępcy podobno byli dumni z takiego przydomku.

Bonnie Parker i Clyde Barrow byli parą amerykańskich przestępców z lat 30. Dokonywali wspólnych włamań, rozbojów, a z czasem morderstw. Nakręcono o nich film, który odniósł niebywały sukces. -Otrzymaliśmy informacje, że zbiegły mężczyzna i jego partnerka uważają się za legendarną parę przestępców. Cała sytuacja jest dla nich zabawna. Uważają, że występują w wielkim filmie sensacyjnym i dlatego przyjęli rolę bohaterów znanych z ekranu. Niestety to nie jest film, a sytuacja jest bardzo poważna i niebezpieczna - stwierdził szeryf policji stanowej David Gonzales, w wywiadzie udzielonym dziennikowi "The Guardian".

DOSTĘP PREMIUM