Brytyjski wokalista zabił się na festiwalu rockowym w Belgii

Frontman brytyjskiego zespołu zabił się skacząc z masztu telekomunikacyjnego ustawionego za główną sceną na belgijskim festiwalu rockowym. Dzień wcześniej 60-letni amerykański muzyk zmarł na tym samym festiwalu na atak serca.

Charles Haddon, wokalista zespołu Ou Est Le Swimming Pool zmarł wczoraj na festiwalu rockowym Pukkelpop w mieście Hasselt (wschodnia Belgia). Haddon wdrapał się na maszt komunikacyjny ustawiony za główną sceną i skoczył na znajdujący się pod nim parking dla artystów.

Prokurator rejonowy Marc Rubens powiedział, że policja traktuje to jako samobójstwo. Także organizator festiwalu, Chokri Mahassine, powiedział, że Haddon "zdecydował się zakończyć swoje życie".

Wokalista zabił się tuż po tym, jak jego zespół skończył występ. Według policji Haddonowi nikt wówczas nie towarzyszył.

To druga śmierć na tegorocznym festiwalu Pukkelpop. W czwartek 60-letni Michael Been, frontman amerykańskiej grupy The Call, zmarł na zawał serca. Been pracował jako dźwiękowiec dla zespołu swojego syna - Black Rebel Motorcycle Club.

DOSTĘP PREMIUM