Carla Bruni broniła Iranki. Gazeta rządowa: Prostytutka

Rządowa gazeta irańska "Kayhan" nazwała tak żonę francuskiego prezydenta za to, że Carla Bruni wystąpiła w obronie Sakineh Mohamadi Asztiani - Iranki, której groziło ukamieniowanie - poinformował "Daily Mail" w swoim serwisie internetowym.

"Francuska prostytutka przyłącza się do obrońców praw człowieka" - brzmi tytuł w "Kayhan", irańskiej gazecie rządowej. Autorzy tekstu nazywają Bruni "hipokrytką" i przypominają jej przeszłość i burzliwe życie miłosne.

Wcześniej żona prezydenta Francji stanęła w obronie Sakineh Mohamadi Asztiani, która została skazana na śmierć przez ukamieniowanie. "Mój mąż zaangażuje się w Pani sprawę, Francja pani nie zostawi. Jak można milczeć wobec takiego wyroku na Panią? Po co przelewać Pani krew, pozbawiać dzieci ich matki? Tylko dlatego, że żyła Pani i kochała, dlatego, że jest Pani kobietą, że jest Iranką?" - napisała żona Nicolasa Sarkozego w liście, który ukazał się na stronie internetowej francuskiego publicysty Bernarda-Henri'ego Levy'ego "La regle du jeu".

DOSTĘP PREMIUM