Fałszywy alarm bombowy w miejscu strzelaniny na Słowacji

Alarm bombowy, który ogłoszono dziś przed południem w bratysławskiej dzielnicy Devinska Nova Ves okazał się fałszywy. W czarnej paczce podłożonej przez nieznanego sprawcę przed blokiem na ulicy Horovej w którym zastrzelono wczoraj 7 osób była atrapa radia.

Do incydentu doszło w tym samym miejscu, gdzie 48-mężczyzna zastrzelił wczoraj 6-osobową romską rodzinę. Świadkowie incydentu twierdzą, że nieznany mężczyzna podłożył pod samochodem, zaparkowanym przed klatką schodową kartonowe pudło przypominające opakowanie po butach. Z czarnej skrzynki wystawały druty.

Zaalarmowana policja zablokowała ponownie całą dzielnicę i ewakuowała mieszkańców kilku bloków. W Devinskiej Novej Vsi przez kilka godzin nie kursowały autobusy i tramwaje. Sprowadzeni pirotechnicy znaleźli wewnątrz pudełka atrapę radia wyciętą z blachy.

Mimo padającego deszczu mieszkańcy Bratysławy nadal gromadzą się w miejscu zabójstwa przynosząc świece i znicze. Słowacki rząd ogłosił 1 września - dniem żałoby narodowej.

DOSTĘP PREMIUM