Wybuch bomby w Kraju Basków. Nie ma ofiar

W nocy doszło do eksplozji ładunku wybuchowego w opuszczonej fabryce na przedmieściach przemysłowej dzielnicy miasta Vitoria, należącego do autonomicznego regionu Kraju Basków. W incydent zamieszane mogą być grupy sympatyzujące z organizacją separatystyczną ETA.

Do wybuchu doszło o godz. 1.25 w nocy. Według informacji podanych przez miejscową policję, ładunek był "domowej roboty". Eksplozja, do której doszło na przedmieściach Vitorii, administracyjnej stolicy Kraju Basków, nie wyrządziła znaczących szkód.

- Wyglądało to na typowy przykład działań "Kale Borroka" (walk ulicznych - red.). Jest to termin używany przez Basków do określenia działań przeprowadzanych przez młodych radykalnych separatystów, ściśle związanych i sympatyzujących z ETA - stwierdził rzecznik policji.

Odpowiedź na aresztowania

Atak może być odpowiedzią na poniedziałkowe aresztowanie przez hiszpańską policję dziewięciu osób podejrzanych o współpracę z baskijskimi bojówkami. Do eksplozji doszło niespełna dwa tygodnie po ogłoszeniu 5 września przez ETA zawieszenia broni. Deklaracja została odebrana sceptycznie przez władze. W poniedziałek, hiszpański sąd skazał byłego dowódcę organizacji na 83 lata więzienia za zamordowanie w 2001 roku w Madrycie funkcjonariusza policji.

ETA wpisana jest przez Unię Europejską na listę najniebezpieczniejszych grup terrorystycznych. Jej członków oskarża się zamordowanie 829 osób. Grupa przez 42 lata prowadziła kampanię na rzecz niezależności Kraju Basków.

DOSTĘP PREMIUM