Jest nowy lider laburzystów - w wyścigu pokonał własnego brata

Brytyjska Partia Pracy - pozbawiona lidera od czasu rezygnacji z tej funkcji premiera Gordona Browna - wybrała na to stanowisko Eda Milibanda. Były minister do spraw zmian klimatycznych i energetyki pokonał 4 innych kandydatów, w tym swego starszego brata Davida, uważanego za faworyta.

Ed Miliband plasuje się politycznie na lewo od Davida, byłego ministra spraw zagranicznych, ale obiecuje zjednoczenie Partii Pracy - choć zaczął od podziału we własnej rodzinie. Po ogłoszeniu wyniku obaj Milibandowie padli sobie jednak w ramiona i podkreślali jedność w rodzinie. - David, tak cię kocham jako brata i mam ogromny szacunek dla kampanii, jaką prowadziłeś - mówił Ed z trybuny. A David oświadczył reporterom: - To jest dzień Eda i szczerze się z tego cieszę... - dodając wszakże: - ...To wielki dzień dla rodziny Milibandów, choć może nie taki, jak ja chciałem...

Ed Miliband ma znacznie mniej doświadczenia politycznego niż David i, jak podkreślają eksperci, może mu być łatwiej przewodzić Partii Pracy w opozycji, niż poprowadzić ją do zwycięstwa. Inni komentatorzy uważają, że David Miliband zapłacił za swoje niezdecydowanie, bo dwukrotnie w ciągu 3 lat zawahał się rzucić wyzwania Gordonowi Brownowi i zażądać wyborów lidera. Jego młodszy brat nie miał takich skrupułów wobec niego.

DOSTĘP PREMIUM