Zidentyfikowano wszystkie 13 ofiar wypadku pod Berlinem

Bez konieczności przeprowadzania badań DNA Niemcy zidentyfikowali wszystkie 13 ofiar niedzielnego wypadku polskiego autokaru pod Berlinem. To oznacza, że ciała ofiar wypadku wrócą szybciej do Polski. Tymczasem niemiecka prokuratura zapowiedziała, że postawi zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci polskich turystów 37-letniej Niemce, która zderzyła się z polskim autokarem.

Procedura identyfikacji ciał polskich turystów ze Złocieńca została zakończona. Obyło się bez konieczności przeprowadzenia badań DNA. Wszystkie 13 ciał ofiar wypadku polskiego autokaru zostało rozpoznanych w Centrum Medycyny Sądowej w Poczdamie. To oznacza, że ciała ofiar niedługo wrócą do Polski. W berlińskich szpitalach wciąż pozostają 23 osoby ranne w wypadku. Ci, którzy wyszli z niego bez szwanku, przyjechali już do kraju. Jeszcze dziś gotowe będą akty zgonu ośmiu zidentyfikowanych osób. Po ich otrzymaniu niemiecka prokuratura wyda zgodę na przekazanie zwłok. - Zapewniono mnie, że stanie się to tak szybko, jak to możliwe - powiedział rzecznik prokuratury w Poczdamie Ralf Roggenbuck.

Niemiecka prokuratura: polski kierowca nie zawinił

Niemiecka prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie przyczyn tragicznej kolizji. Prokuratura chce postawić 37-letniej pasażerce Mercedesa, który uderzył w polski autokar, zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci. Niemka, o której wiadomo, że jest policjantką, na razie odmówiła zeznań.

- Przesłuchaliśmy dwóch pasażerów, którzy jechali z kobietą. Ujawnili pewne szczegóły dotyczące wypadku. Kobiecie postawimy zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci - mówi rzecznik. - Postępowanie toczy się przeciwko kobiecie, bo podejrzewamy, że to jej błąd mógł doprowadzić do wypadku - dodał Roggenbuck. Niemieccy śledczy nie zamierzają oskarżać kierowcy polskiego autobusu.

Tragiczny wypadek Polaków w Niemczech

Do wypadku polskiego autokaru w Niemczech doszło w niedzielę przed południem na autostradzie A10 pod Berlinem. W tragicznej kolizji zginęło 13 osób, a 29 zostało rannych. Stan dwóch osób wciąż jest krytyczny. Sześcioro rannych jest na oddziałach intensywnej terapii - poinformował Wolfgang Brandt z ministerstwa spraw wewnętrznych niemieckiego landu Brandenburgii.

DOSTĘP PREMIUM