Aktor postrzelony w twarz podczas przedstawienia

Musical "Pasja" wystawiany na londyńskim West Endzie został wycofany z teatru po tragicznym wypadku. Aktor David Birrell został postrzelony w twarz w scenie pojedynku - podaje brytyjski "Daily Telegraph".

Wypadek zdarzył się w sobotę po południu w teatrze Donmar Warehouse. Birrell został postrzelony w twarz z pistoletu używanego jako rekwizyt. Zdarzyło się to w scenie, w której grany przez niego pułkownik Ricci wyzywa inną postać na pojedynek.

Widzowie nie od razu zorientowali się, że coś poszło nie tak. Wezwana do teatru karetka przewiozła aktora do szpitala. Świadkowie mówią, że widzieli "rozdygotanego" aktora z zabandażowanym okiem, który był wnoszony do ambulansu.

Zaraz po wypadku teatr zdecydował się odwołać wszystkie przedstawienia "Pasji" do środy włącznie. Spektakl prawdopodobnie powróci na afisze w czwartek, nie wiadomo jednak, czy Birrell nadal będzie w nim występował. Aktor cały czas przebywa w szpitalu, ma uszkodzone oko, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Wznowienie spektakli może być utrudnione, ponieważ teatr nie zatrudnia dublerów.

Teatr prowadzi dochodzenie by wyjaśnić przyczyny wypadku. Pracownicy twierdzą, że pistolet powinien był strzelać ślepakami.

35-letni Birrell jest "weteranem" teatru - pisze "Daily Telegraph". Aktor występował m.in. w "Spamalocie" Monty'ego Pythona i w serialach "Coronation Street" i "Midsomer Murders".

DOSTĘP PREMIUM