Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy zagłosuje o klauzuli sumienia. "Ustanawia pewien standard"

- Raport i rezolucja w Zgromadzeniu Parlamentarnym RE nie dotyczą prawa do aborcji, ale kwestii klauzuli sumienia, która obejmuje zarówno prawo do przerywania ciąży, jeśli chodzi o pacjentkę, oraz prawo odmowy wykonania tej usługi, jeśli chodzi o lekarza - komentowała w TOK FM Wanda Nowicka z Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. - Ustanawiają pewien standard, który powinien być przestrzegany - dodała.

Dzisiaj Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy zagłosuje o przyjęciu, bądź odrzuceniu rezolucji, w której podkreśla się, że klauzula sumienia, czyli możliwość odmowy wykonania legalnego zabiegu aborcji ze względu na przekonania, nie dotyczy całych szpitali, lecz tylko poszczególnych lekarzy czy pielęgniarki.

- W raporcie mówimy przede wszystkim o tym, że nie ma czegoś takiego jak zbiorowe sumienie, to znaczy, że szpital nie ma sumienia - tłumaczyła na antenie TOK FM Wanda Nowicka z Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. - U nas często mamy do czynienia z tą praktyką, że np. szpital nazwie się imieniem jakiegoś świętego i automatycznie wszyscy wiedzą, że pewnych świadczeń w tym szpitalu się nie wykonuje - dodała.

Jeżeli lekarz prowadzący odmówi wykonania zabiegu, to należy stosować procedury pozwalające pacjentce i tak skorzystać z prawa do aborcji. Do wprowadzenia takich procedur wzywa kraje Rady Europy właśnie projekt rezolucji.

- Ta rezolucja jest bardzo łagodna. Mówi, że pacjent ma prawo do informacji na temat wszelkich możliwych opcji leczenia. Musi być również poinformowany o tym, że lekarz kieruje się klauzulą sumienia w poradzie - komentowała Nowicka w TOK FM. - Nie może być tak, że lekarz nie mówi, że ma wątpliwości natury światopoglądowej - podkreśliła. - Rzeczywiście jest tak, że ta rezolucja nie wykracza poza to, co mamy w prawie polskim. Chodzi o to, że szpitale odpowiadają za to, żeby usługa mogła w realny sposób być uzyskana. Ustanawia pewien standard, który powinien być przestrzegany, a ustanawiając pewne zasady może w dłuższej perspektywie czasowej mieć wpływ na regulacje i praktykę - podsumowała.

Wynik głosowania może zależeć od przypadku

- Będą próby cofnięcia raportu do Komisji, albo mogą zostać zgłoszone liczne poprawki zupełnie wypaczające jego treść - spekulował w rozmowie z reporterką TOK FM Tadeusz Iwiński, wiceprzewodniczący polskiej delegacji w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy. - Może zostać też odrzucony. Wynik może zależeć też od dość przypadkowego faktu, jakim jest frekwencja. Jestem pewny, że nie będzie dwunastu polskich głosów - podkreślił.

- Nie znam wszystkich poprawek, które będą prawdopodobnie zgłoszone, więc losy tego projektu zależą od tego, jakie to będą poprawki - mówił z kolei Dariusz Lipiński, który Zgromadzeniu Parlamentarnym RE reprezentuje Platformę Obywatelską. - W takiej postaci, w jakiej ten raport jest obecnie, ja będę głosował przeciwko.

DOSTĘP PREMIUM