Chińskie media milczą o Noblu dla dysydenta. Sygnał zachodnich telewizji blokowany

W Chinach wciąż trwa blokada informacyjna, dotycząca pokojowego Nobla dla chińskiego opozycjonisty Liu Xiaobo. O werdykcie Komitetu Noblowskiego nie informują ani chińskie dzienniki, ani państwowe stacje telewizyjne.

Główne wydanie wiadomości transmitowane przez wszystkie stacje telewizyjne w Chinach, rozpoczęło się od informacji dotyczących wizyty premiera Wen Jiabao we Włoszech. W dzienniku znalazło się też miejsce na informacje o narodzinach pand w zoo w Madrycie.

W chińskich mediach na próżno jednak szukać nawet wzmianki o Noblu dla Liu Xiaobo. Z nieoficjalnych źródeł wiadomo, że chińskie media otrzymały już bardzo szczegółowe wytyczne, dotyczące sposobu informowania o Noblu dla opozycjonisty. Chińskie środki masowego przekazu mają w przyszłości publikować wyłącznie oficjalne komunikaty Agencji Prasowej Xinhua.

Czarny ekran w BBC i CNN

Chińscy cenzorzy blokują także sygnał zachodnich stacji telewizyjnych, takich jak BBC i CNN, dostępny w chińskich sieciach kablowych. Widzowie w Państwie Środka w chwili, gdy pojawiają się informacje o Noblu dla Liu, widzą jedynie czarny ekran. Chińskie portale internetowe otrzymały polecenie natychmiastowego usuwania komentarzy dotyczących werdyktu Komitetu Noblowskiego.

Mimo cenzury w internecie rozgorzała dyskusja. Nie brak też krytycznych uwag. Yang Yuan, student Uniwersytetu Pekińskiego, powiedział agencji AP, że studenci w elektronicznym biuletynie "pytali z wściekłością jak ktoś siedzący w więzieniu może dostać nagrodę za pokój". W środowisku studenckim nagrodzenie dysydenta spotkało się z mieszaniną radości i podejrzliwości. Xiaobo nie był szeroko znany w chińskim społeczeństwie.

Nieliczne wzmianki o nagrodzie

Według AP w chińskich mediach pojawiła się tylko jedna wzmianka o nagrodzie. Rządowy dziennik "Global Times" napisał w swoim angielskim wydaniu: "Oczywistym jest, że tegoroczna Pokojowa Nagroda Nobla miała zirytować Chiny, ale nie odniesie to sukcesu. Wręcz przeciwnie, Komitet się sam skompromitował".

Do decyzji Komitetu Noblowskiego odniósł się też rysownik Kuang Biao, który na swoim blogu opublikował rysunek złotego noblowskiego medalu na kratkami.

DOSTĘP PREMIUM