Byli komuniści: mieliśmy więcej praw, gdy kraj był brytyjską kolonią

Dwudziestu trzech dawnych członków Komunistycznej Partii Chin wspólnie napisało list otwarty do władz. Chcą m.in.: żeby społeczeństwo było informowane o błędach i przestępstwach rządzących. - Cenzura to skandal - twierdzą byli komuniści.

W liście podkreślają, że konstytucja gwarantuje wolność wyrażania opinii, jednak to prawo nie jest respektowane. Domagają się, żeby każdy mógł swobodnie wyrażać swoje zdanie, podkreślają również trudności, z którymi muszą borykać się chińscy dziennikarze.

Chińska cenzura jest skandaliczna - piszą autorzy.

Wśród nich były sekretarz Mao

Wielu było kiedyś wpływowymi osobami w rządzie, wśród nich jest dawny sekretarz osobisty Mao Zedonga.

W liście wypisali osiem żądań, wszystkie związane z prawem do wolności słowa. Chcą m.in.: swobodnego przepływu informacji, respektowania praw dziennikarzy, zaprzestania usuwania treści niezgodnych z linią polityki partii komunistycznej z sieci. Domagają się, żeby społeczeństwo było informowane o błędach i przestępstwach rządzących.

List już zniknął z internetu

Autorzy listu stwierdzili, że Chińczycy mieli więcej praw gdy kraj był brytyjską kolonią.

List dostępny był w internecie jednak, jak poinformował portal BBC News, zniknął już z wielu chińskich portali.

DOSTĘP PREMIUM