Zdarła muzułmance zasłonę z twarzy. Pójdzie do więzienia?

26-letnia Shaika Al Suwaidi robiła z dwójką dzieci zakupy w sklepie meblowym w eleganckiej 15 dzielnicy Paryża. Miała na twarzy islamską zasłonę. Nagle zaczepiła ją starsza kobieta. Poprosiła dziewczynę o zdjęcie zasłony z twarzy. Arabka odmówiła i kontynuowała zakupy. Chwilę później wyszła ze sklepu na ulicę. A tam emerytka zdarła jej zasłonę z twarzy.

Chwilę po wyjściu ze sklepu pani Al Suwaidi znów natknęła się na zdenerwowaną starszą panią. Kiedy 63-letnia emerytowana nauczycielka angielskiego Jeanne Ruby zobaczyła, że zaczepiona przez nią wcześniej muzułmanka ani myśli zdjąć kryjącej twarz chusty - nikabu - wpadła w furię.

Emerytka rzuciła się na Arabkę, zdarła jej zasłonę z głowy, podrapała dziewczynę i wymierzyła jej policzek - donosi "Daily Telegraph". Jak relacjonuje brytyjska gazeta, napastniczka ugryzła też ofiarę w rękę i krzyknęła "teraz mogę zobaczyć twoją twarz". Pani Ruby oświadczyła później francuskiej policji, że "poczuła się zaatakowana jako kobieta" ubiorem obywatelki Arabii Saudyjskiej. Według "DT" emerytka miała też podczas zajścia powiedzieć, że burki powinny być we Francji zakazane.

Zakaz islamskich zasłon we Francji

Życzenie starszej pani już niedługo zostanie spełnione. Tydzień temu francuska Rada Konstytucyjna dała zielone światło dla ustawy zakazującej noszenia muzułmańskich zasłon całkowicie kryjących twarz - czyli burki i nikabu - w miejscach publicznych we Francji.

Arabka podała panią Ruby do sądu. W rozmowie z francuskim dziennikiem "Le Parisien" przed procesem emerytka nie żałowała swojego czynu.

- To niedopuszczalne, że ktoś nosi nikab w kraju praw człowieka. (Zasłona na twarz - red.) to nic więcej, jak kaganiec, brakuje tylko cugli. To zaprzeczenie kobiecości - stwierdziła starsza pani. Dodała, że pracowała jako nauczycielka w Maroko i Arabii Saudyjskiej i "widziała, jak te kobiety chodzą trzy kroki za swoimi mężami".

" Naruszenie wolności religijnej"

Krewkiej emerytce grożą dwa miesiące więzienia w zawieszeniu za "umyślną napaść" i 750 euro grzywny. Tymczasem reprezentująca interesy Saudyjki prawniczka zażądała 15 tys. euro kary. Stwierdziła też, że jej klientka przeżyła "szok psychologiczny" i musiała wziąć dwudniowy urlop w pracy. (To pani Ruby) pokazała prowokacyjną postawę. Ten atak to naruszenie wolności religijnej - oświadczyła. Dodała, że jej klientka, która nie pojawiła się w sądzie, opuściła Francję i nie zamierza powrócić do tego kraju.

DOSTĘP PREMIUM