Wschodząca gwiazda kanadyjskiej armii seryjnym mordercą

Do momentu aresztowania pułkownik Russell Williams był dowódcą największej bazy kanadyjskich sił powietrznych. Dziś przyznał się do zamordowania dwóch kobiet, ataków na tle seksualnym na kolejne dwie oraz 82 włamań. Sąd w Belleville w Ontario skaże go na dożywocie, o warunkowe zwolnienie będzie się mógł starać po 25 latach odsiadki - pisze agencja Associated Press.

Kanadyjczycy są zszokowani. Trudno uwierzyć, że dowódca jednej z ważniejszych baz wojskowych w kraju, człowiek, który był kiedyś pilotem premiera, jest seryjnym mordercą. Pułkownik Russell Williams w swojej karierze pilotował także m.in.: samolot z królową Elżbietą II na pokładzie.

Wróżono mu wielką karierę

Williams był uważany za wschodząca gwiazdę kanadyjskiej armii. Wróżono mu wielką karierę. W styczniu ukazało się jego zdjęcie z ministrem obrony Peterem MacKayem. Poleciał wtedy z misją humanitarną wiozącą pomoc dla Haiti. W śledztwie wyszło na jaw, że drugą kobietę zabił zaledwie tydzień później.

Pułkownika złapano w sierpniu

Był sądzony za zabójstwo 27-letniej Jessiki Lloyd, stewardessy, której ciało znaleziono w lutym oraz 38-letniej Marie Comeau, służącej jako kapral pod jego dowództwem, znalezionej w listopadzie zeszłego roku. Obie kobiety zostały uduszone.

Williams odpowiadał też za zbrodnie na tle seksualnym popełnione na dwu innych kobietach podczas włamań do domów w miejscowości Tweed (Ontario) we wrześniu 2009 roku.

Czy są kolejne ofiary?

Wojskowy, z 23-letnim stażem, nigdy nie walczył na froncie, ale stacjonował w wielu miejscach w Kanadzie i za granicą. Trwają poszukiwania ofiar w innych miejscach jego pobytu.

Żona Williamsa, Mary-Elizabeth Harriman jest dyrektorem fundacji dobroczynnej w Ottawie.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM