Ilu jest Chińczyków? Pekin policzy. Nielegalne dzieci też

Sześć milionów ludzi ruszy w teren, by policzyć, ilu naprawdę Chińczyków żyje w Państwie Środka - pisze ?New York Times?. Ostatni spis z 2000 roku wykazał 1,26 mld ludzi. Tym razem liczby mogą zaskoczyć rachmistrzów.

To szósty spis powszechny w Chinach. Tym razem jednak Pekin zmienił metodę liczenia, żeby wyniki bardziej odpowiadały skomplikowanej strukturze chińskiego społeczeństwa.

- Rachmistrzowie policzą ludzi tam, gdzie naprawdę żyją i mieszkają, a nie tam, gdzie są zarejestrowani - mówi Feng Nailin, wicedyrektor grupy koordynującej spis powszechny.

Jak policzyć wciąż migrujących Chińczyków?

Ta zmiana pozwoli Pekinowi zbadać kierunki gwałtownej urbanizacji kraju. Ale policzenie niezwykle ruchliwego chińskiego społeczeństwa, migrującego za pracą po całym kraju, może być bardzo trudne - zaznacza Feng.

Chińscy rodzice ujawnią nierejestrowane dzieci?

Chińscy rachmistrzowie mogą mieć też problemy z uzyskaniem od przepytywanych osób potrzebnych danych. Obywatele Chin boją się, że podane przez nich informacje mogą być później wykorzystane przeciwko nim. Wiele rodzin nie rejestruje nadprogramowych dzieci (w Chinach obowiązuje restrykcyjna polityka "jednego dziecka", mająca ograniczyć wzrost populacji), bojąc się kar finansowych. Grupa koordynująca spis zapewnia, że ci, którzy zdecydują się ujawnić, ile mają dzieci, mogą liczyć na ich złagodzenie.

DOSTĘP PREMIUM