Strajk we francuskiej rafinerii zakończony przez policję. Są ranni

Francuska policja odblokowała siłą rafinerię Grandpuits, która od kilku dni była okupowana przez strajkujących związkowców. Protest spowodował problemy z zaopatrzeniem w 2790 stacjach benzynowych w całej Francji. Pracownicy uważają, że naruszono ich prawa do strajków. - Nie możemy pozwolić, żeby życie codzienne wszystkich Francuzów stało się zakładnikiem mniejszości społeczeństwa - mówi Nicolas Sarcozy.

Interwencja policji w rafinerii Grandpuits w Seine-et Marne rozpoczęła się o godzinie 3 w nocy. Strajkujący zdecydowali się kontynuować blokadę, kilka godzin później ich szeregi wzmocniło około 50 innych pracowników oraz mieszkańców okolicznych dzielnic. Po serii przepychanek, protestujący ustąpili i zostali ewakuowani. Według francuskich mediów, w wyniku strać z policją trzech protestujących zostało rannych.

- To, co zdarzyło się w rafinerii w Grandpuits, to przeszkadzanie nam w korzystaniu z naszego prawa do strajku. To był szok dla wszystkich związkowców - powiedział Charles Foulard z Confédération générale du travail na antenie francuskiej telewizji Euriope 1 . - Jak to możliwe, że w kraju, w którym obowiązują prawa człowieka, możemy zaakceptować, że strajkujący nie mogą praktykować swojego prawa zapisanego w konstytucji?

Prefekt Saine-et-Marne, Michel Gillot, twierdzi, że operacja była niezbędna w celu "doprowadzenia do ponownego zaopatrzenia stacji benzynowych Total". Dodaje, że policja działała w imieniu interesu obrony narodowej. To ostatnie stwierdzenie tylko podburzyło związkowców. - Nie jesteśmy w stanie wojny, zasady obrony nas nie dotyczą - mówią.

Rafineria Grandpuits jest jedną z dwunastu miejsc zajętych przez związkowców, protestujących przeciwko reformie emerytalnej. - To, co dzieje się we Francji jest niezwykle poważne- mówi Charles Foulard - Wiemy teraz, że era Nicolasa Sarcozy'ego ogranicza naszą aktywność społeczność, ogranicza nasze prawo związkowe.

Nicolas Sarcozy zgodził się na odblokowanie rafinerii ponieważ "nie może pozwolić, żeby życie codzienne Francuzów stało się nagle zakładnikiem mniejszości społeczeństwa". - Blokując zakłady i ekonomię tylko zaszkodzimy zatrudnieniu - mówił w czwartek. Blokada rafinerii doprowadziła do problemów z zaopatrywaniem stacji benzynowych w okolicach Paryża. Było to szczególnie niepokojące w perspektywie zbliżającego się Święta Zmarłych, kiedy wielu Francuzów będzie podróżowało, aby odwiedzić rodzinę i nawiedzać groby. Według rządu francuskiego, w czwartek aż 2790 stacji było źle zaopatrzonych. Odblokowanie rafinerii prawdopodobnie sprawi, że zaopatrzenie wróci do normy.

DOSTĘP PREMIUM