USA: W Korei Północnej proces sukcesji jest we wczesnej fazie

Doradca Baracka Obamy przyznał, że USA przez cały czas monitorują sytuację w Korei Północnej. Jego zdaniem proces przejmowania władzy jest we wczesnej fazie, jednak nie można jeszcze stwierdzić, jakie zajdą zmiany.

- To początki procesu sukcesji. Na razie nie możemy określić, co zmieni się po tym, jak syn obecnego władcy przejmie władzę - powiedział Jeff Bader, doradca prezydenta Baracka Obamy do spraw Azji.

Potwierdził, że przez cały czas obserwuje wydarzenia w kraju i że Korea Północna stoi w obliczu pewnych zmian. Nie może jednak jeszcze stwierdzić, w jaki sposób zmiana władcy wpłynie na wysiłki USA, aby zahamować ambicje nuklearne Korei Północnej. Do tej pory kraj wydaje się być obojętny wobec międzynarodowych sankcji.

- W tej chwili nie mogę powiedzieć, czy po przejęciu władzy przez Kim Dzong- Una sytuacja się poprawi. Na razie czynimy propozycje, szukamy rozwiązań - mówił Jeff Bader.

Kim Dzong II nadał już swojemu synowi stopnie generalskie oraz wysokie stanowiska partyjne w państwie: wiceprzewodniczącego Centralnej Komisji Wojskowej rządzącej Partią Pracy Korei oraz członka Komitetu Centralnego PPK.

DOSTĘP PREMIUM