Rosja w szoku po fali pobić. Apel do Miedwiediewa

Rosyjscy dziennikarze i obrońcy praw człowieka są zszokowani skatowaniem przez nieznanych sprawców dziennikarza i obrońcy lasu w podmoskiewskich Chimkach. Dziś w Moskwie ma odbyć się szereg pikiet domagających się złapania i osądzenia sprawców pobić.

W nocy z piątku na sobotę dwóch napastników ciężko pobiło dziennikarza "Kommiersanta". Oleg Kaszyn z połamanymi nogami, pękniętą żuchwą, wyłamanymi palcami i uszkodzoną czaszką jest w stanie śpiączki farmakologicznej.

Dzień wcześniej został skatowany jeden z organizatorów akcji obrony lasu w Chimkach ( to taka 'rosyjska Rospuda' - przeciwko wycięciu lasu pod autostradę łączącą Moskwę z Petersburgiem protestują ekolodzy, działacze lokalni, obrońcy praw człowieka a nawet muzycy rockowi - red.). Konstantin Fietisow został napadnięty, gdy wracał z posterunku milicji, na którym był zatrzymany po jednej z pikiet. Pod domem nieznany sprawca rozbił mu głowę bejsbolowym kijem. Nie wiadomo, czy działacz przeżyje atak. Fotoreportaż pokazujący jak na pobicie zareagowała miejscowa milicja można zobaczyć TUTAJ >>> . To kolejna ofiara sporu protestujących z lokalnymi władzami popierającymi budowę drogi.

- Ataki na dziennikarzy i przedstawicieli organizacji społecznych walczących o przeciwko budowie trasy przez las chimkiński przypominają raport z rejonu działań wojennych - napisali do Miedwiediewa najbardziej znani w Rosji obrońcy praw człowieka i poprosili o objęcie śledztwa przez struktury federalne. Dokument podpisała między innymi nestorka rosyjskich dysydentów, szefowa Grupy Helsińskiej 82-letnia Ludmiła Aleksiejewa, czy , lider Ruchu na rzecz Praw Człowieka Lew Ponomariow i szef Memoriału Oleg Orłow. Działacze zaapelowali do rosyjskiego prezydenta, by na czas śledztwa odsunął od pełnienia obowiązków szefa lokalnych władz w Chimkach.

Apel do Miedwiediewa w sprawie kolejnego brutalnego ataku wydali też dziennikarze. - Od zabójstwa Władysława Listiewa (znany prezenter i jeden z szefów telewizji ORT zastrzelony na klatce schodowej własnego domu) minęło 15 lat. Anna Politkowska została zamordowana cztery lata temu. Redaktor "Chimkińskiej prawdy" Michaił Bekietow został skatowany w listopadzie ubiegłego roku. Te przestępstwa nie zostały wyjaśnione do tej pory. (...) Prawo dziennikarza do wykonywanie swoich obowiązków i nie czucie strachu o swoje życie jest podstawową gwarancją wolności słowa - napisali przedstawiciele mediów. Przypomnieli, że tylko w tym roku zginęło ośmiu rosyjskich dziennikarzy. Czterdziestu zostało pobitych. Dziś podpisy pod petycją do Miewiediewa będą zbierane przed siedzibą moskiewskiej milicji. Dziennikarze zapowiadają też całodzienne pikiety. Apele o udział w protestach pojawiają się na Twitterze i poprzez publikacje w blogach na "Live Journal".

DOSTĘP PREMIUM